Wypowiedzi pomeczowe, noty30.04.2007, 10:35 - dodał Administrator
Marek Sadowski – Opłacało się we wtorek przyjechać do Kraśnika na mecz pucharowy z Motorem. Wiedziałem wprawdzie, co potrafią zawodnicy Stali, ale co innego zobaczyć ich grę na żywo. Dzisiejszy mecz był bardzo twardy, bardzo męski. Wygraliśmy zasłużenie, na pewno byliśmy zespołem lepszym o te dwie bramki, lepiej poukładanym. Brakowało nam trochę dokładności przy wyprowadzaniu kontr, gdybyśmy wykorzystali wszystkie okazje, wynik byłby jeszcze ciekawszy. Przed meczem trochę obawiałem się, jak wytrzyma nasza obrona, bo o grę z przodu byłem spokojny. Na szczęście Stal nas niczym nowym nie zaskoczyła.Henryk Kamiński (trener Stali Kraśnik) – Tragedii nie ma, ale niedosyt na pewno. Myślałem, że bardziej powalczymy. Na pewno widoczny był brak w tyłach Toli Ławryszyna. Każda kontra Łady wywoływała popłoch w naszych szeregach. szeregach pierwszej połowie moich młodych chłopców odpowiedzialność za wynik jakby trochę powiązała. Zjadła ich trema. Rozczarowali mnie także napastnicy. Tak doświadczeni piłkarze, a nie stwarzali prawie żadnego zagrożenia pod bramką Łady. Wygrana pozostawiała nas jeszcze w grze o trzecią ligę, teraz musimy się skupić na budowaniu składu pod kątem następnego sezonu. Będę konsekwentnie ogrywał młodych, którzy mają stanowić trzon przyszłego zespołu. Rozmowa z Ernestem Chomiczem: Przyjazd do Kraśnika to dla pana bardziej podróż z łezką w oku czy też wyprawa pod hasłem: ja wam pokażę? - Myślę, że bardziej powrót sentymentalny. Spędziłem w Stali dwa i pół roku, wspominam je naprawdę bardzo miło. Nadal interesuję się losem klubu i życzę mu jak najlepiej. Trzeba jednak powiedzieć, że to pan był dzisiaj jednym z architektów zwycięstwa Łady. - Tak się często składa, że jak się przyjeżdża do klubu, w którym się kiedyś występowało, to wychodzą bardzo dobre mecze. Wydaje mi się, że rzeczywiście udało mi się nieźle pokazać. Wiedzieliście już, że Stal Poniatowa wygrała swój mecz.. - Zgadza się, wiedzieliśmy, że Stal Poniatowa zdobyła trzy punkty. Ale szczerze mówiąc nie patrzymy na innych. Gramy swoje, do każdego meczu podchodzimy z dużym zaangażowaniem. Mamy przed sobą jasno określony cel i to nas mobilizuje. Mógłby pan zdradzić taktykę na dzisiejszy mecz? - Mieliśmy na początku spokojnie wyczekać, zobaczyć, co Kraśnik gra, a potem przejść do przodu, zdobyć bramkę. Ale przede wszystkim od pierwszej minuty walka i maksymalne zaangażowanie. To dopiero pana drugi mecz ligowy w barwach Łady. - Miałem problemy zdrowotne, złapałem kontuzję mięśnia dwugłowego. Teraz ze zdrowiem wszystko w porządku, mam nadzieję, że do końca rundy nie nic mi się już złego nie przytrafi. Autor: Paweł Szymański Noty: Fokin 6 – Skrzypek 7, Grzegorczyk 7, Sawczuk 7, Bartecki 6 (Kukiełka 6) – Chomicz 8, Kubiak 7, Fulara 7, Sadowski 7 – Białek 8, Zarczuk 7. Bez not: Popajewski, Farotimi. W jedenastce 20 kolejki wybieranej przez dziennikarzy LSE znaleźli się Ernest Chomicz i Sebastian Skrzypek. Źródło: Lubelski Sport Express.
|