Rozmowa z Markiem Sadowskim29.03.2007, 11:30 - dodał Administrator
Przy prowadzeniu 2-0 nie przypomnialo się panu jesienne spotkanie z Podlasiem? W Biłgoraju skończyło się podziałem punktów.- Oczywiście przypomniała mi się ta sytuacja. Byłem zły na chłopaków bo przez dziesięc minut drugiej połowy grali źle w defensywie i przy naszych okazjach do zdobycia bramek, Podlasie mogło również strzelić coś nam. Natomiast cieszy ambicja i zaangażowanie chłopaków. Jak zagrali nowi? - Patryk Grzegorczykzagrał bardzo przyzwoicie pomimo kontuzji mięśnie czworogłowego, Adrian Sadowski uważam bardzo dobrze. Marcin Kubiak? profesor w środku, także jak na razie widać, że transfery udane. Wojciech Białek zagrał na nietypowej pozycji? - Wojtek zagrał na prawej stronie pomocy i spisał się bardzo dobrze, mógł strzelić jeszcze dwie bramki więcej. Gramy tak jak umiemy i jakich mamy wykonawców. Świetną robotę wykonuje Irek Zarczuk który - powtarzam to już któryś raz- jest najlepszym zawodnikiem na Lubelszczyźnie grającym tyłem do bramki przeciwnika. Przełożenie meczu z rezerwami Górnika Łęczna na sobotę miało zapewnić brak piłkarzy z pierwszej drużyny. Arka została zawieszona, więc Górnik nie pojedzie do Gdyni. Jakie są pana przemyślenia przed tym meczem? - Będziemy walczyli, na pewno się nie położymy. Myślę, że chłopaki staną na wysokości zadania. Jak stan nieobecnych? - Artur Kukiełka i Ernest Chomicz mają kontuzje mięśnia dwugłowego, ale myślę, że jeżeli nie na Łęczną to na następne mecze będą gotowi. Rozmawiał: Piotr Gontarz Źródło: NOWA Gazeta Biłgorajska.
|