Archiwum newsĂłw 13.03.2004-10.11.2008

Orlęta Radzyń - Łada 2:0

10.03.2007, 14:08 - dodał Flower
W dniu dzisiejszym na bocznym boisku stadionu w Radzyniu Podlaskim odbył się mecz Orlęta-Łada Biłgoraj. Obie drużyny przystąpiły do spotkania w składach zbliżonych do wyjściowych jedenastek, jakimi zapewne zagrają w lidze. Zarówno dla Łady, jak i dla Orląt, mecz ten był jedną z ostatnich okazji do "przetarcia" przed ligą.
Początek spotkania należał do gości. Opanowali oni środek pola i długimi piłkami kierowanymi przeważnie do Białka próbowali rozerwać obronę radzynian. Przewaga biłgorajan trwałą mniej więcej do 15 minuty, potem zaś inicjatywę stopniowo przejmowały Orlęta, choć ogólnie pierwszą odsłonę pojedynku w Radzyniu określić można jako wyrównaną.
Orlęta mogły szybko zdobyć pierwszą bramkę, przeszkodził im w tym jednak sędzia, który nie zauważył zagrania ręką w polu karnym i nie odgwizdał rzutu karnego. Podyktował za to rzut rożny, po którym dośrodkowana przez Piotrowicza piłka zatrzymała się na poprzeczce. Niedługo później ten sam zawodnik próbował zaskoczyć Fokina z rzutu wolnego.
Łada odpowiedziała składną akcją prawą stroną boiska, po której minimalnie do piłki spóźnił się Zarczuk.
Orlęta atakowały i próbowały stwarzać okazję, bardzo dobrze jednak spisywała się kierowana przez Sawczuka obrona gości. Tym niemniej Orlętom udało się kilkakrotnie stworzyć zagrożenie. Z rzutów wolnych dobrze i celnie uderzali Troć oraz Piotrowicz, ukraiński golkiper gości popisywał się jednak udanymi interwencjami. Po strzale głową z około 10m minimalnie pomylił się Panek. Najdogodniejszą okazję zmarnował pod koniec pierwszej odsłony Borysiuk, który z 12m posłał piłkę wysoko nad poprzeczką pustej już bramki. Łada odpowiedziała dobrym uderzeniem z dystansu, po którym "na raty" interweniował Stężała. Ostatnim akcentem pierwszej części gry był rajd i minimalnie niecelny strzał Pacholarza. Chwilę później sędzia zakończył pierwszą, bezbramkową połowę.
Druga odsłona należała już do gospodarzy. Goście rzadko przekraczali linię środkową boiska, zaś konstruowanie akcji przychodziło im dużo trudniej niż w pierwszych 45 minutach, po których pozostawili dobre wrażenie.
Tymczasem Orlęta atakowały. Sygnał do ataku dał Piotrowicz, mocno strzelając z dystansu. Ten sam zawodnik mógł wpisać się na listę strzelców niedługo potem, jednak w dogodnej sytuacji przeszkodził mu Panek. Bramkę na 1:0 zdobył w końcu Borysiuk. Po zagraniu na prawą stronę, Pacholarz idealnie obsłużył Borysiuka, ten zaś, stojąc 5m od bramki, dopełnił formalności.
Radzynianie nadal przeważali i mogli zdobyć kolejne gole. Doskonałą okazję zmarnował Pacholarz, nie trafiając czysto w piłkę, po chwili zaś Panek trafił w słupek po strzale głową, po czym piłkę nie bez problemów wyłapał bramkarz gości.
W samej końcówce bramkę "dołożyć" mógł Borysiuk, który zauważył wysuniętego golkipera Łady i próbował go lobować. Ten jednak w ostatniej chwili wybił piłkę końcami palców. Wynik na 2:0 ustalił Pietroń już w doliczonym czasie gry, wykorzystując zamieszanie podbramkowe po rzucie rożnym.

Źródło: www.lubelskapilka.pl

[wróć do newsów]


Info

Skomentuj newsa na forum

Powered by PsNews