Archiwum newsĂłw 13.03.2004-10.11.2008

Marzenia o wielkiej piłce

01.03.2007, 16:00 - dodał Flower
Najwyżej z tegorocznych beniaminków stoją akcje Łady Biłgoraj. Górnik II Łęczna na 99,9% nie awansuje do trzeciej ligi (jeśli zostanie w ekstraklasie, młodzieżowa ekipa złożona z zawodników rezerw zagra w Młodej Ekstraklasie, jeśli zostanie zdegradowana – trzecia liga nie będzie potrzebna), więc przed biłgorajanami otwiera się duża szansa.
Zapotrzebowanie na dobrą piłkę w Biłgoraju jest ogromne. Frekwencja na meczach czwartej ligi przekracza tysiąc osób, szczebel wyżej można się spodziewać nawet dwa razy większej publiki. Nie ma się jednak czemu dziwić – Biłgoraj nie jest małym miastem (26 tysięcy mieszkańców), a kibice pamiętają nieodległe przecież czasy kiedy Łada grała na trzecim froncie (sezony 2000/2001 – 2002/2003). Niestety, dla sympatyków biłgorajskiej ekipy w tamtym okresie Łada nie miała szczęścia do rządzących. Najpierw ówczesny prezes Krzysztof Kozyra naściągał zawodników z zewnątrz i po dobrym debiutanckim sezonie (siódme miejsce) uznał chyba, że nie potrzebuje wychowanków. Szkolenie młodzieży zostało zepchnięte na dalszy plan, co później odbiło się czkawką, bo kilka dobrze zapowiadających się roczników, zostało zmarnowanych. Natomiast jego następca Krzysztof Marzec, narobił wiele długów (niewielka kwota do zapłaty pozostała do dziś) i zwiał do Izraela. Dopiero ich następcy – Jan Tochman, Mirosław Laskowski i Jacek Piskorski – zaczęli wyprowadzać Ładę na właściwe tory.
Zanim nadzedł udany obecny sezon w czwartej lidze, półtora roku temu kibice musieli zasmakowac goryczy spadku do okręgówki. Wtedy postawiono na Marka Sadowskiego i ten w wielkim stylu wywalczył awans, a teraz przed jego ekipą drżą wszyscy w lidze. – Łada nie gra może widowiskowej piłki, ale jest solidną ekipą. Dobre przygotowanie fizyczne, dobre warunki zawodników w obronie i doświadczony Ireneusz Marczuk w przodzie, to w głównej mierze sedno sukcesu tej drużyny – ocenia rywali Marek Kwiecień, trener Startu Krasnystaw.
Budżet Łady, jak na czołowy zespół ligi, nie jest wygórowany. – Wynosi około 200 tysięcy złotych, z czego połowę dostajemy z Urzędu Miejskiego – zdradza Laskowski, który prezesem klubu jest od grudnia 2006 r. Szkolenie młodzieży jest na coraz wyższym poziomie, a zdolny rocznik 1988 (czwarte miejsce w wojewódzkiej lidze juniorów starszych prowadzonej przez Ireneusza Zarczuka) coraz mocniej puka do ścisłej kadry czwartoligowca. – Tacy zawodnicy jak Oskar Blacha, Patryk Dorosz, Artur Łukasik, Marcin Dycha czy Piotr Jasielski, to może być nasza przyszłość. Wielu z nich zdaje w tym roku matury i nie wiadomo co będą robili dalej, czy wyjadą na studia, czy nie, ale jeśli z licznej grupy rocznika 1988 pozostanie chociaż trzech zawodników, to będzie to duży sukces – dodaje Laskowski. Czy Dycha to będzie napastnik pokroju Ireneusza Zarczuka? – Marcin ma inne cechy niż ja, ale robi duże postępy – wyjaśnia sam trener i jednocześnie napastnik Biłgoraja.
Blacha i Dorosz nie są wychowankami Łady, ale trafili do niej po wyszkoleniu w OSiR Biłgoraj. – Mamy trzy grupy naborowe przy SP nr 1, nr 3 i nr 5, a do tego sześć grup młodzieżowych – rozpoczyna Marcin Mura, jeden z trenerów OSiR. Co ważne, współpraca między oboma podmiotami jest bardzo dobra, piłkarze Łady trenują młodych adeptów piłki w OSiR (Artur Kukiełka, Siergiej Sawczak, i Michał Furlepa, pozostali trenerzy to Edward Ożyga, Andrzej Sagan i wspomniany Mura), a już latem dojdzie do fuzji, żeby przy przejściu zawodników do Łady, nie ponosić dodatkowych kosztów. – Trwają jeszcze rozmowy, ale na 99 procent dojdzie do połączenia i od przyszłego sezonu będziemy się nazywali Łada OSiR Biłgoraj – zdradza Mura. – Dyrektor Zbigniew Woźny jest chętny takiemu rozwiązaniu. Z takim człowiekiem można pracować – potwierdza Laskowski.
Liczna publika, dobry klimat dla piłki w mieście, chęć współpracy wielu ludzi to jednak jeszcze nie koniec dobrego w Biłgoraju. Już latem do użytku zostaną oddane dwa pełnowymiarowe boiska (plus mały plac, chociażby do rozgrzewki), co zapewne zwiększy jeszcze chęć młodych piłkarzy do treningu. Awans do trzeciej ligi, tą chęć jeszcze bardziej rozbudzi. – Głośno nikt o tym nie mówi, ale Łada stoi przed dużą szansą awansu – mówi Mura. – Nic na siłę, jednak jest to realne. Pięć meczów na początku pokaże, w którym miejscu jesteśmy. Wtedy powiem czy walczymy o awans. Jeśli się nie uda, nie będziemy rozdzierać szat. Ale może nie będzie trzeba tego robić – kończy prezes Laskowski.

Źródło: Lubelski Sport Express

[wróć do newsów]


Info

Skomentuj newsa na forum

Powered by PsNews