Grają razem do czerwca11.01.2007, 19:43 - dodał Flower
Łada Biłgoraj w wojewódzkiej lidze juniorów starszych zajmuje najwyższe miejsce wśród zespołów z naszego okręgu. Na półmetku sezonu podopieczni trenera Ireneusza Zarczuka zajmują czwarte miejscePrzed debiutanckim sezonem w wojewódzkiej I lidze juniorów starszych trener Ireneusz Zarczuk mówił, że każde miejsce wyższe niż ósme uzna za sukces. W połowie sezonu Łada jest czwarta, a mogła być nawet pierwsza. O tym, że nie została mistrzem jesieni, zadecydował brak stabilizacji formy. Na początku rundy młodzi biłgorajanie wygrali kilka spotkań z zespołami uważanymi za faworytów, między innymi pokonali 2:1 Górnika Łęczna. Potem zaliczyli porażki w trzech meczach, które powinni wygrać bez najmniejszych problemów. Nie sprostali Lewartowi Lubartów i Wiśle Puławy, choć zdecydowanie górowali nad nimi na boisku. Potem zaś doznali kompromitującej porażki na własnym boisku z Lublinianką. Rundę zakończyli wygraną 6:0 z Orlętami w Radzyniu Podlaskim. - Wcześniej moja drużyna grała w przeciętnych, a nawet słabych ligach. Wszystkich ogrywali w cuglach. Teraz nie bardzo są przyzwyczajeni do trudności. Gdy tylko stracą bramkę lub nie mogą jej zdobyć, mają problemy natury mentalnej. Często przegrywają ''w głowach'' - tłumaczy trener Zarczuk. Szkoleniowiec przyznał, że jego ekipa jest w stanie wygrać z każdym ligowym rywalem. Personalnie prezentuje się całkiem nieźle. Spora grupa zawodników ma za sobą występy w zespole seniorów w IV lidze i w klasie okręgowej. Niektórzy nawet strzelali gole dla pierwszej drużyny Łady. A Rafał Oleszczuk był w poprzednim sezonie najskuteczniejszym piłkarzem w IV lidze z klubów zamojskich. W rundzie jesiennej Łada najczęś-ciej grała w składzie: Piotr Borowski - Artur Łukasik, Marcin Paluch, Grzegorz Mulawa (kapitan), Przemysław Stępień - Krzysztof Sosnowski (lub Arkadiusz Przytuła), Piotr Jasielski, Paweł Birut, Mirosław Poliwka - Marcin Dycha, Robert Bździuch. Ponadto występowali: Marcin Strzelczyk, Julian Piątek (obaj to bramkarze), Oskar Blacha, Marek Kmieć, Szymon Małek, Radosław Muszyński, Rafał Oleszczuk, Michał Popajewski, Rafał Róg i Kamil Wojda. Prawie wszyscy zawodnicy z końcem sezonu ukończą wiek juniora, więc drużyna przestanie istnieć. - Zdajemy sobie sprawę z tego, że to już ostatnia szansa na sukces w piłce młodzieżowej, dlatego nie zadowalamy się czwartym miejscem. Chcemy powalczyć o lepszy ''plac'', nawet o pierwszy - zapewnia trener Zarczuk. Ale przed drużyną jeszcze jeden cel - kadra pierwszego zespołu. Kogo już dziś trener Zarczuk poleciłby Markowi Sadowskiemu, szkoleniowcowi seniorów Łady? - Szansę powinien dostać Robert Bździuch. To zawodnik uniwersalny, dobrze grający zarówno prawą, jak i lewą nogą, jeden z nielicznych w drużynie graczy o bardzo mocnej psychice. Duże postępy uczynił napastnik Marcin Dycha, który już strzelił trochę goli w seniorach. Wyróżnia się na boisku. I co ważne - szuka gry zespołowej, a nie indywidualnej. Po meczu z Wisłą krakowscy trenerzy chwalili Arkadiusza Przytułę. Najlepsze warunki fizyczne ma Artur Łukasik, które swe umiejętności potwierdził w meczu IV ligi w Janowie Lubelskim, gdzie strzelił gola. Pożytek będzie z Oskara Blachy. Mimo słabych warunków fizycznych bardzo duże możliwości ma Krzysztof Sosnowski - podpowiada trenerowi Sadowskiemu szkoleniowiec juniorów.
|