,, Gramy pod presją''15.11.2006, 19:12 - dodał Administrator
Przedstawiamy wywiad Piotra Gontarza z trenerem zespołu Markiem Sadowskim:To jeden z tych meczów, w których trener chce coś udowodnić swoim byłym piłkarzom i działaczom? - To był mecz jak każdy inny. Nie było jakiejś wielkiej chęci pokonania Czarnych. Chcieliśmy wygrać tak jak z każdym z dotychczasowych rywali. Liczą się tylko trzy punkty i to jest najważniejsze. Ilu zawodników z Dęblina pamięta pan z czasów trenowania Czarnych? - Grał wtedy Bartosz Zagożdżon, Paweł Przybysz i Piotr Kardas. Mieliście przewagę, ale zawodziła skuteczność. Może sobotni wynik Stali Kraśnik którą gonicie, jakoś usztywnił pana zawodników. - Nie. Gramy każdy mecz pod presją. Sytuacji bramkowych nie brakuje, ale dzisiaj nawet karnego nie potrafiliśmy wykorzystać, a wiadomo jak się układa taki mecz. Robi się nerwówa. Dobrze, że w końcówce udało się wreszcie pokonać bramkarza gości. Nadal nie tracicie bramek, ale to nie jest ta Łada z meczów ze Stalą Kraśnik, czy Orlętami Łuków. - Ostatnio gramy trochę gorzej. To wynika z braku możliwości normalnego trenowania. Słabiej gra nasza pomoc i ta nasza gra jest taka szarpana. Czekam już na koniec rundy. Gra Łady wygląda podobnie jak w okręgówce. Trudno wam się z gra z zespołami, które bronią remisu. Tak było z Victorią i teraz z Czarnymi. - Z takimi zespołami trzeba grać skrzydłami. My mamy boki bardzo dobre, ale na razie mało skuteczne. Po Arkadiuszu Kołodzieju, kolejnym piłkarzem, który odchodzi z Łady jest Maciej Sawicki. - Kołodziej już wyjechał za granicę. Sawicki również wybrał taką drogę. W Ładzie więc już nie zagrają. Damian Farotimi pauzował za kartki, a na zaległy mecz z Janowianką wyleczy się już Michał Furlepa? - Trudno mi powiedzieć. Michał nie trenował trzy tygodnie. Zobaczymy jak będzie wyglądał w tym tygodniu. Rozmawiał: Piotr Gontarz Źródło: Lubelski Sport Express
|