Łada - Lublinianka 0:001.10.2006, 18:58 - dodał Flower
Piłkarze Łady zagrali dziś poniżej swoich możliwości i w efekcie tylko zremisowali z dobrze spisująca się Lublinianką 0:0. Goście już od początku zagrali bardzo odważnie i zaczęli atakować bramkę Nikołaja Fokina, z inicjatywę przejęła Łada, ale żaden z zespołów nie stworzył sobie bardzo dobrej sytuacji do zdobycia bramki przez niemal całą pierwsza połowę. Dopiero w ostatnich minutach przed zakończeniem tej części gry w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem znalazł się Michał Furlepa, ale dobrze wychodzący golkiper gości okazał się lepszy w tym pojedynku. Dość wyrównana gra z obu stron przeniosła się na boisko także po zmianie stron i kibice oglądali głównie walkę w środku boiska. Dopiero w ostatnim kwadransie gry „biało-niebiescy” rozpoczęli prawdziwy szturm na bramkę Lublinianki, ale przyjezdni umiejętnie się bronili. Do szczęścia niewiele zbrakło, kiedy Wojciech Białek uderzył z rzutu wolnego milimetry za wysoko i piłka odbiła się od dolnej części poprzeczki. W dzisiejszym meczu zbyt mało akcji przeprowadzanych było środkiem, a obrońcy Lublinianki doskonale radzili sobie z długimi piłkami dogrywanymi naszym napastnikom z tyłu i w efekcie zarówno Białek jak i Zarczuk byli praktycznie bezrobotni. W ostatnich minutach pole do popisu miał Kołodziej, który dostał sporo miejsca z prawej strony, ale jego dośrodkowania były zupełnie niecelne. Po całym wrześniu bez straty bramek jak i punktów przyszedł okres goryczy, ale miejmy nadzieję, że tylko chwilowy, bo już za tydzień mecz w Poniatowej z zajmującą drugie miejsce w tabeli Stalą.Żółte kartki: Białek, Zarczuk, Farotimi - Borowski, Grzegorczyk, Szynkaruk, Gralewski. Fokin - Skrzypek, Kukiełka, Sawczuk, Połeć - Fulara (67 Farotimi), Furlepa, Gutek (85 Marzec), Popajewski (88 Kołodziej) - Zarczuk, Białek.
|