Przed derbami z Tomasovią21.08.2006, 22:15 - dodał Flower
Już tylko dwa dni dzielą nas od derbów południowej Lubelszczyzny w których biłgorajska Łada zmierzy się w Tomaszowie z miejscową Tomasovią. W środę o godz. 17:00 walki na boisku nie zabraknie i to nie tylko dlatego, że to mecz derbowy. Łada po pierwszych dwóch kolejkach mimo bardzo dobrej gry zdobyła tylko jeden punkt i kibice nie wyobrażają sobie innego rozstrzygnięcia jak pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Podobnie nastawiają się również piłkarze Tomasovii, którzy w derbach z Ładą zawsze grają na najwyższych obrotach, a to będzie przecież mecz przed ich własną publicznością. Jakiego rozstrzygnięcia możemy się więc spodziewać? Zespół z Tomaszowa stanowi sporą niewiadomą. Przed tym sezonem odeszło kilku zawodników, ale za to zespół został wzmocniony piłkarzami z drużyny juniorów, którzy w tym roku sprawili wielką niespodziankę i wywalczyli wicemistrzostwo Polski. Ocenę rywala utrudniają jego dotychczasowe mecze, ponieważ TKS grał z beniaminkami. W Krasnymstawie zremisował 3:3, ale wczoraj wygrał aż 7:0 z Victorią Parczew. Zwłaszcza ostatni wynik musi robić wrażenie, ale stał się on faktem nie tylko za sprawą dobrej postawy Tomasovii, ale również słabej gry beniaminka z Parczewa. Optymistyczna wiadomością może być taka, że przed kilkoma dniami dwaj młodzi medaliści z Tomaszowa: Norbert Raczkiewicz i Piotr Gozdek podpisali kontrakty z Górnikiem Łęczna. Co prawda wystąpili oni wczoraj przeciwko Ładzie, ale nie zagrają już w środę w Tomasovii. Do składu na mecz z Ładą powrócą natomiast Piotr Waśkiewicz, Mateusz Bojarczuk i Michał Janeczko. Znacznie mniej bramek w ostatnim meczu zdobyła Łada, a właściwie nie zdobyła żadnej... Na pewno klasa rywala była zdecydowanie wyższa, ale wiele do życzenia pozostawia skuteczność naszych snajperów. Być może jednak zawodnicy z Tomaszowa wystrzelali już swoje i w środę to oni powiedzą „nam strzelać nie kazano”, a do dobrej dyspozycji powrócą nasi piłkarze. Niespodzianek nie powinno być w wyjściowym składzie, który będzie taki sam lub bardzo zbliżony jak do meczu w Łęcznej, bo o ile trener Marek Sadowski nie był w niedziele zadowolony z wyniku to bardzo dobrze oceniał grę „biało-niebieskich”. W środę przekonamy się czy nasz zespół zdobędzie komplet punktów w tak ważnym meczu, ale oczekując dobrych wyników od piłkarzy nie zapominajmy, że i my możemy im pomóc w osiągnięciu tego celu swoim dopingiem. Tego meczu nie można przegapić, a więc w środę o godz. 17:00 wszyscy meldujemy się w Tomaszowie!
|