Archiwum newsĂłw 13.03.2004-10.11.2008

,, Zasłużony awans Łady ''

03.07.2006, 12:04 - dodał Administrator
Od początku sezonu 2006/2006 wiadomo było, że głównym faworytem do awansu do czwartej ligi jest Łada Biłgoraj. Biłgorajanie ponieśli jedną porażkę, z przedostatnią Aleksandrią, ale poza tym meczem, oaz spotkaniami z Koroną i Roztoczem jesienią oraz Spartakusem wiosną, nikt nie potrafił odebrać punktów drużynie Marka Sadowskiego.
Sezon rozpoczął się od sporej niespodzianki. Łada w Łaszczowie bezbramkowo zremisowała z osłabioną Koroną.
Później było już lepiej i mimo jeszcze jednego remisu z Roztoczem Szczebrzeszyn oraz porażki na własnym boisku z Aleksandrią Aleksandrów (0:1), biłgorajanie zakończyli rundę, zwycięstwem 3:0 nad najpoważniejszym rywalem, Spartakusem Szarowola.
Największym atutem Łady w całym sezonie była siła całego zespołu, z najskuteczniejszym Wojciechem Białkiem. Nie było zespołu, który wytrzymał kondycyjnie walki z podłączającymi się do akcji ofensywnych biłgorajskimi obrońcami.
Chociaż Łada zdobywała dużo bramek, niektórzy chwalili najbardziej obronę oraz środek pomocy.
- Siergiej Sawczuk i Artur Kukiełka zbierają praktycznie wszystkie piłki. Solidna obrona z dobrze podłączającym się Sławkiem Barteckim jest najlepszą formacją. W środku podoba mi się Michał Furlepa. Niektórzy mówią, że gra słabo, ale on potrafi stworzyć przewagę, zagrać jeden na jeden – mówił po jesiennym meczu Łady z Orkanem Bełżec Jacek Paszkiewicz, ówczesny trener Spartakusa.
Całą obronę w jesieni trzymał Artur Kukiełka. Siergiej Sawczuk grał poprawnie, ale nie błyszczał. Wiosną sytuacja się odwróciła. Kukiełka był słabszy, ale Sawczuk po przepracowanej zimie stał się piłkarskim profesorem w Biłgoraju. Do jego formy dostosował się Sebastian Skrzypek, którego można śmiało uznać najlepszym zawodnikiem całego sezonu w zespole z Biłgoraja.
Gdy zabrakło Michała Furlepy widać było brak rozgrywającego. O napastnikach Ireneuszu Zarczuku i Wojciechu Białku wszyscy wiedzą bardzo dużo. Obydwaj są znani na Lubelszczyźnie przecież nie tylko z klasy okręgowej.
Trener Marek Sadowski nie krył, że potrzebuje wzmocnień prawie na każdą pozycję. Według szkoleniowca, biłgorajanie będą walczyć o awans. Prezes zarządu BKS Łada jest bardziej ostrożny.
- Dwóch, może trzech zawodników z pewnością pozyskamy. Od poniedziałku rozpoczynamy rozmowy z piłkarzami, którzy wywalczyli awans. Drużyna, którą mamy, jest dobra, ale teraz jeszcze za wcześnie, aby mówić o trzeciej lidze. Boisko zweryfikuje na co tak naprawdę nas stać. W sparingach i meczach Pucharu Polski pokazaliśmy, że potrafimy skutecznie walczyć nawet z silniejszymi, ale wiele wyjaśni się po rundzie jesiennej. Może jakichś sponsorów uda się pozyskać w trakcie sezonu – zapowiada Jan Tochman.
Nie zanosi się wiec na jakieś wielkie transfery, a raczej ciągłe wzmacnianie zespołu perspektywicznymi piłkarzami. Pewne nazwiska już się pojawiły, ale przejścia tych piłkarzy nie potwierdza nikt z zarządu.
- Myślę, że stać nas spokojnie na walkę o miejsca 5-8 – realnie planuje prezes BKS.

Autor: Piotr Gontarz
Źródło: Lubelski Sport Express

[wróć do newsów]


Info

Skomentuj newsa na forum

Powered by PsNews