Archiwum newsĂłw 13.03.2004-10.11.2008

Łada - Orlęta Radzyń Podlaski 2:2 (1:1), karne 4:5

21.06.2006, 21:56 - dodał Flower
Dramatyczny przebieg miało dzisiejsze spotkanie pucharowe z Orlętami Radzyń Podlaski. Piłkarze Łady zagrali bardzo dobre spotkanie, prezentując się lepiej od świeżo upieczonego III-ligowca, niestety do kolejnej rundy przechodzą goście, którzy wygrali po rzutach karnych.
Nasi zawodnicy rozpoczęli mecz dość bojaźliwie co próbowali wykorzystać „Mleczarze”, którzy konstruowali coraz śmielsze ataki. Po kilku minutach Biłgorajanie zaczęli jednak grać bardziej dynamicznie na skutek czego mecz się wyrównał. W 21 minucie bramkę zdobył Białek, jednak sędzia wychwycił jego zagranie ręką i nasz najskuteczniejszy strzelec nie został Biłgorajskim Maradoną. 18 minut później sędzia dopatrzył się tuż przy bocznej linii pola karnego faulu Sawczuka na zawodniku z Radzynia i rzut karny wykorzystał Borysiuk. Łada nie dała za wygraną i ruszyła do ataku, a jedna z kontr Orląt mogła zakończyć się bramką na szczęście Panek nie zdołał pokonać Kovalczuka. Po jednym z doskonale rozegranych fragmentów gry piłka trafiła do Furlepy, który stał w środku pola karnego niestety, jego strzał obronił golkiper. W końcówce pierwszej połowy pięknym strzałem z 25 metrów popisał się Zarczuk, a zupełnie zaskoczony Dadasiewicz nie miał żadnych szans. Drugą część gry nasi piłkarze już od początku zaczęli od ataków, a po faulu w polu karnym sędzia podyktował tylko rzut wolny pośredni. W 69 minucie Dadasiewicz sfaulował Zarczuka i arbiter nie miał wątpliwości i wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Skrzypek, który nie miał problemów z pokonaniem bramkarza i Łada wyszła na prowadzenie i cofnęła się do obrony. Nasz zespół przyzwyczajony do ofensywnej gry nie potrafił długo utrzymać korzystnego wyniku i w 77 minucie wyrównał Dziewulski. Do głosu znów zaczęła dochodzić Łada, ale bramki w regulaminowym czasie gry już nie padły. W dogrywce drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Iwan i Łada momentami zamykała III-ligowca w hokejowym zamku, ale nie znalazła sposobu na trafienie do siatki. W samej końcówce Białek nie wykorzystał doskonałej sytuacji „sam na sam” strzelając tuż obok słupka i o wyniku meczu musiały zdecydować karne. Nasz zespół widocznie nie był do tego przygotowany i brakowało ochotników do dodatkowej rozgrywki. Bardzo pewnie strzelili Skrzypek, Zarczuk, Furlepa i Sawczuk, ale największym pechowcem meczu okazał się wprowadzony w drugiej części dogrywki Dycha, który strzelił w środek bramki, a piłkę wyłapał bramkarz.
Finał bardzo blisko, ale mimo niewykorzystanej szansy nasi zawodnicy zasłużyli na wielkie słowa pochwały, bo zagrali bardzo dobry mecz z bezkonkurencyjnymi w IV lidze Orlętami.

Bramki: Zarczuk 43, Skrzypek 69 (karny) - Borysiuk 39 (karny), Dziewulski 77

Łada: Kovalczuk - Krzepiłko, Sawczuk, Kukiełka, Skrzypek - Sawicki, Furlepa, Farotimi (96' Marzec), Łukasik (46' Blacha, 85' Poliwka, 114' Dycha) - Białek, Zarczuk.

Orlęta: Dadasiewicz - Kępa (75' Troć), Kaczorowski, Iwan, Ślusarczyk - Piotrowicz, Borysiuk (64' Dziewulski), Pliszka, Chyła - Panek, Giza

[wróć do newsów]


Info

Skomentuj newsa na forum

Powered by PsNews