Archiwum newsĂłw 13.03.2004-10.11.2008

,, Ciągniemy wózek zwany Ładą ''

11.01.2006, 15:08 - dodał Administrator
Kiedy zapytaliśmy trenera Marka Sadowskiego o propozycje do plebiscytowej listy kandydatów do tytułu Piłkarza Roku, w pierwszej kolejności wskazał na Michała Furlepę.
- To mózg Łady. Reżyser gry zespołu. Zdecydowanie najlepszy nasz piłkarz w rundzie jesiennej - mówił szkoleniowiec drużyny z Biłgoraja.
- Powrót z Łukowej do Łady, do rodzinnego miasta, był dla mnie najprzyjemniejszym momentem w 2005 roku. Zawsze dobrze się czułem i świetnie mi się grało w tym klubie. Udało mi się dogadać z działaczami. Ucieszyłem się, gdy po spadku do okręgówki tacy ludzie jak Jan Tochman czy Mirosław Laskowski nadal chcieli aktywnie działać. Powstała fajna, przyszłościowa drużyna. Po niesnaskach potrafiliśmy wszyscy sobie podać ręce. Wspólnie chcemy ciągnąć wózek zwany Ładą - tłumaczy Michał Furlepa.
Choć wiele osób podziela opinię trenera Marka Sadowskiego, rozgrywający Łady nie uważa się za centralną postać w drużynie.
- Najmocniejszym punktem obrony i najbardziej niedocenianym piłkarzem Łady jest Artur Kukiełka. To głównie dzięki niemu w rundzie jesiennej straciliśmy tylko 5 bramek. Między pomocą a atakiem rządzi Irek Zarczuk, który był, jest i jeszcze długo będzie bardzo przydatny dla Łady. Nie można też zapominać o Wojtku Białku. Zdobył 20 bramek, a sporo też wypracował. Pozostali zawodnicy nie odstają od nich. Ja natomiast nie czuję się liderem, jak twierdzi trener. Staram się ze wszystkich sił kierować grą jak najlepiej. Teraz jednak nie powinniśmy się szczycić wynikami. Pełnię możliwości poszczególnych zawodników poznamy dopiero w IV lidze. Co najlepsze, dopiero przed nami - przekonuje pomocnik Łady. Rok 2005 uważa za dość udany.
- Niezbyt dobrze nam szło na początku rundy. Z kolegami z zespołu doszliśmy do wniosku, że byliśmy lekko przemęczeni okresem przygotowawczym, zaś inne zespoły ''pojechały na świeżości'', dlatego niektóre z nich odebrały nam punkty. Ostatni mecz poniżej możliwości zagraliśmy z Roztoczem. Z każdym kolejnym meczem było coraz lepiej. Widać było lekkość i swobodę wynikającą z dobrego przygotowania. Rywale zaś osłabli na finiszu, bo latem nie mieli tak intensywnych treningów jak my - mówi Michał Furlepa.
Kandydat na Piłkarza Roku pracuje w szkole jako nauczyciel wf. Jest także szkoleniowcem grupy juniorów młodszych w OSiR Biłgoraj. Ma tytuł trenera II klasy. Wyznał, że z zawodem trenera wiąże spore nadzieje. W ubiegłym roku przygotowywał konspekty ćwiczeń na warsztaty szkoleniowe dla trenerów z okręgu zamojskiego.
- Mam nadzieję, że awansujemy do ligi wojewódzkiej juniorów. Jeśli nie - nie będę narzekał, bo ja szkolę po to, by w przyszłości Łada miała pożytek z moich wychowanków - twierdzi.
Autor: Marek Sztochel
Źródło: Kronika Tygodnia

[wróć do newsów]


Info

Skomentuj newsa na forum

Powered by PsNews