Rozmowa z Jackiem Piskorskim, prezesem BKS Łada01.12.2004, 19:18 - dodał Flower
- O rundzie jesiennej chciałby pan chyba jak najszybciej zapomnieć...- Dokładnie tak. Łada zdobyła zaledwie 11 punktów i zajęła przedostatnie miejsce w ligowej tabeli, tracąc kilkakrotnie zwycięstwo tuż końcowym gwizdkiem sędziego. - W zespole debiutowało kilku wychowanków, tego nie było od lat. Czy przypadkiem nie były to debiuty wymuszone? - Od czasu, kiedy objąłem funkcję prezesa, wraz ze szkoleniowcami systematycznie wprowadziliśmy do druzyny uzdolnionych juniorów. W przyszłości także bedziemy stawiać na wychowanków. - Pojawiły się informacje, że klubowi wstrzymano transfery. Czy ich zakaz miał wpływ na ostateczny kształt kadry? - Nie, ponieważ kara została nałożona po okresie transferowym. Głównym problemem w pozyskiwaniu nowych zawodników były finanse. Nie byliśmy w stanie sprostać żądaniom finansowym niektórych piłkarzy. - Jak zatem przedstawia się sytuacja finansowa klubu? - Ciągle mamy problemy z długami, jakie powstały w czasach gry w III lidze. Jednak, w miarę możliwości, spłacamy je. Natomiast wobec trenera i piłkarzy obecnie grających nie mamy zadnych zobowiązań. - Druzyna potrzebuje uzupełnień. Czy prowadzone są działania w tym kierunku? - Oczywiście. Chcemy wzmocnić zespół, ale z zachowaniem rozsądku. Poszukujemy wartościowych piłkarzy, prowadzimy rozmowy. Wszystko jednak zależy od przychylności sponsorów. - W przyszłym roku BKS Łada obchodzić będzie 60-lecie istnienia. Jakie są plany, by godnie uczcić jubileusz? - Przede wszystkim trzeba utrzymać zespół w IV lidze. Pracujemy też nad programem obchodów i szukamy sprzymierzeńców jego realizacji. Chcemy uhonorować działaczy i zawodników, rozegrać mecz z atrakcyjnym przeciwnikiem. Szczegóły znane będą w styczniu. źródło: Tygodnik Zamojski
|