Rozmowa z Ireneuszem Suchowierzchem15.10.2004, 08:06 - dodał Flower
- Co się dzieje z Ładą? - Przespaliśmy okres transferowy. na mecze jeździmy w 12-13 osób, a na dodatek bierzemy piłkarzy z drużyny rezerw, która gra w klasie B. Trochę też brakuje szczęścia, ale przede wszystkim jednak rywalizacji w zespole. - Przegraliście trzeci mecz z rzędu. - Na początku tez ponieśliśmy trzy porażki, ale później zdobywaliśmy punkty. Mimo, że przegrywamy, nie jesteśmy jednak gorsi. Po prostu nie mamy farta. - Nie boisz się, że działacze stracą cierpliwość, a ty pracę? - Każdy trener się boi. Rozmawiałem jednak z działaczami. Nie są zaskoczeni wynikami, bo wiedzieli, czego można się spodziewać po tym zespole. Mam szukać piłkarzy, którzy wzmocniliby Ładę wiosną. A teraz musimy dograć tę rundę, zdobywając jak najwięcej punktów. - W najbliższą niedzielę gościcie wicelidera - Czarnych Dęblin. O punkty nie będzie łatwo. - Na pewno, ale kiedyś seria porażek musi się skończyć. Większość bramek straciliśmy po stałych fragmentach gry. Stąd wniosek, że brakuje nam konsekwencji i koncentracji. Jeżeli ktoś zawali, to w następnym meczu powinien usiąść na ławę. Ale nie siedzi, bo mamy bardzo wąską kadrę. - Czy Łada pozbiera się jeszcze w tej rundzie? - Myślę, że tak. Mam nadzieję, że wyczerpaliśmy już limit pecha i kilka punktów jeszcze zdobędziemy. Wiosna chcielibyśmy powalczyć o wyższe miejsce. źródło: Tygodnik Zamojski
|