Łada - Lublinianka 1:3 (0:2)26.09.2004, 18:18 - dodał Flower
Łada po raz kolejny była lepszym zespołem, jednak szczęście dopisało Lubliniance i to goście wywieźli z Biłgoraja 3 punkty. Dzisiejszy mecz obserwował sam prezes Lubelskiego Związku Piłki Nożnej Marian Rapa. Łada wystąpiła dziś bez trzech podstawowych zawodników. Na mecz nie zdołali dotrzeć Sawczuk, który załatwiał sprawy wizowe oraz Demianiec i Polak, którzy musieli pojawić się na uczelniach. Przez całą pierwszą połowę to Łada atakowała, natomiast goście ograniczyli się do kontrataków. W 20 min. ładnym rajdem popisał się Zarczuk, który przeszedł prawie całą obronę Lublinianki, jednak strzelił z 15 metrów wprost w bramkarza. Niemal po każdym stałym fragmencie gry, kiedy dośrodkowywał Bartecki piłka była bardzo blisko siatki przyjezdnych jednak zawsze brakowało trochę szczęścia. W 40 minucie rzut rożny wykorzystują Lublinianie i w zamieszaniu pod bramką Łady piłkę uderzył Grzegorczyk wyprowadzając tym samym swój zespół na prowadzenie. Tuż przed przerwą piłka po uderzeniu Kleszcza z 20 metrów przelatuje obok Paczosa i wpada do bramki Łady po raz drugi. Druga połowę oba zespół zaczęły bardzo dynamicznie. Piłkarze z Lublina śmielej zaczęli atakować, natomiast Biłgorajanie dążyli do wyrównania. Dobra okazja do zdobycia kontaktowej bramki mogła nadarzyć się w 60 minucie, jednak Zarczuk, który wychodził z piłka za ostatniego obrońcę Lublinianki został sfaulowany tuz przed polem karnym. Sędzia jednak niczego nie zauważył i faulu, mógłby się kwalifikować nawet na czerwona kartkę w ogóle nie było. W 69 minucie w polu karnym został sfaulowany Zarczuk. Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł Hasiak, ale jego silny strzał uderzony w sam środek bramki obronił bramkarz, jednak przy jego dobitce był już bezradny. Po tej bramce piłkarze Łady rzucili się do ataku, jednak to Lublinianka zdobyła kolejną bramkę. W 69 minucie Kleszcz znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Uderzona przez niego piłka minęła Paczosa, próbował wybić ją jeszcze Bartecki jednak bezskutecznie ponieważ wpadła do bramki. Łada po raz kolejny przegrała mecz na własnym stadionie. Miejmy jednak nadzieję, że za tydzień Biłgorajanie znów zdobędą punkty na wyjeździe i wygrają z Wisłą Puławy.Łada: Paczos - Hasiak, Pieczykolan, Staszczak, Bartecki, M. Krzepiłko, Bubiłek, Kukiełka, Rozwadowski (75 min. Małek), Zarczuk (85 min. P. Krzepiłko), Pyda
|