Łada - Orlęta Łuków 0:1 (0:0)15.09.2004, 18:22 - dodał Flower
Czarne chmury nad stadionem, niska frekwencja na trybunach, dwie czerwone kartki i przede wszystkim bardzo słaba gra piłkarzy to krajobraz dzisiejszego meczu Łady z Orlętami Łuków. Już na samym początku goście zaczeli mecz bardzo agresywnie, jednak sędzia szybko wyhamował faule dając trzy żółte kartki obrońcom Orląt. Łada pierwszą połowę zagrała bardzo słabo, pomimo tego, że częściej atakowała bramkę Orląt i stworzyła sobie kilka dogodnych okazji do zdobycia bramki gra wygladała fatalnie. Osamotniony w ataku Zarczuk nie wiele mógł zrobić. Pomocnicy często nie podążali za akcją pod bramkę gości. W zespole Łady na wyróżnienie zasługują tylko Zarczuk, Bartecki, Sawczuk i Demianiec. W zespole Łady praktycznie nie istniała formacja pomocy. Po kilku nieudanych próbach zdobycia bramki przez Zarczuka, Sawczuka, Bubiłka w 62 min. wydawało się, ze w końcu padnie bramka. Po faulu bramkarza Orląt na Kukiełce sędzia podyktował rzut karny. Ireneusz Zarczuk dotychczas nie zawodny w tych sytuacjach tym razem nie zdobył bramki, ponieważ jego strzał instynktownie obronił bramkarz Orląt. Po nadziejach na bramkę Łady i ciekawszą grę trzeba było powrócić do ponurej rzeczywistości. W 74 minucie dość niespodziewanie padła ramka dla Orląt po ładnej akcji środkiem boiska prostopadła piłkę dostał Izdebski, który z kilku metrów pokonał Demiańca. Kilkanaście minut przed końcem meczu sędzia pokazał dwie czerwone kartki. Najpierw po drugiej żółtej kartce zszedł z boiska strzelec jedynej w tym meczu bramki. Nastepnie w środku boiska doszło do faulu Hasiaka, który przy okazji został mocno uderzony w głowę. Po kilku minutach wsparcia medycznego z boiska musiała zabrać go karetka i w czasie kiedy zawodnik był znoszony na noszach i nic nie widział sędzia pokazał mu żółtą, a ponieważ wcześniej dostał już taką za dyskusję z arbitrem sędzia wyciągnął także czerwony kartonik.Przez ostatnie 10 minut meczu byliśmy światkami gry jakiej oczekiwaliśmy od piłkarzy Łady przez całe to spotkanie. Zmasowane ataki całego zespołu na bramkę Orląt uniemożliwiały wyprowadzenie gościom jakiejkolwiek akcji. Niestety i przy tych sytuacjach zabrakło szczęścia. Sytuacja Łady jest bardzo ciężka, przed nami mecz w Zamościu z rezerwami Hetmana. Będzie to spotkanie, które trzeba wygrać. Zespół Łady ma duże możliwości i jest w stanie wygrać z każdym przeciwnikiem co udowodnił nam w meczu z II-ligowym Piastem Gliwice. Piłkarzom Łady potrzeba więcej zaangażowania, pomysłu i wiary a wtedy pokonają każdą drużynę w lidze, nieważne czy w Biłgoraju czy na wyjeździe. Łada: Demianiec - Sawczuk, Bartecki, Hasiak, Kukiełka, Rozwadowski (85 min. Staszczak), Polak (76 min. Krzepiłko), Bubiłek, Pieczykolan, Pyda (88 min. Styk), Zarczuk
|