Suchowierzch: "Z niewolnika nie ma pracownika"28.07.2004, 21:19 - dodał sdf
Zapraszamy do przeczytania interesującego wywiadu z nowym trenerem Łady Ireneuszem Suchowierzchem, który ukazał się w najnowszym wydaniu NOWej Gazety Biłgorajskiej. - Chyba nie mógł sobie pan wymarzyć lepszego debiutu w roli trenera Łady? - Racja, lepiej nie mogłem zacząć pracy w Biłgoraju. Było fajnie, szkoda tylko, że tak mało ludzi przyszło zobaczyć ten mecz. Myślę że może z Piastem będzie nas dopingować większa ilość kibiców. - Jak wyglądała odprawa przedmeczowa? - Nie chciałem zmieniać w grze chłopaków. W ciągu dwóch dni trudno było wypracować sobie jakąś specjalną taktykę. Chciałem tylko, żeby uwierzyli że z kazdym można wygrać. Powiedziałem im tylko, żeby zagrali dla klubu, dla siebie i żeby walczyli. Muszę pochwalić zespół właśnie za walkę. - Myśli pan, że zespół ma charakter? - Jest to drużyna z charakterem. Myślę, że jeżeli udałoby się dokoptować dwóch, może trzech zawodników, można by myśleć jakoś bardziej konkretnie o rozgrywkach. - Jakich zawodników potrzebuje pan najbardziej? - Na pewno potrzebny jest bramkarz. Mimo że Grzesiek z WKS Wieluń bronił dobrze, trochę szczęśliwie, to na bramkę musimy mieć jeszcze kogoś. -Jeszcze kilka lat temu sam zdobywał pan bramki dla Łady. Jako może pan ocenić cały zespół po tych kilku treningach i jednym meczu? - Rozmawiałem o tym z chłopakami. Chcę żeby drużyna prowadziłą grę szybką, szkszydłami, z klepki, czyli najprostsza gra jaka może być. Aby jednak drużyna się zgrała, trzeba jeszcze czasu. Chcę grać czwórką obrońców w linii, ale szukam ludzi na te pozycje . Między innymi po to trenuje z nami Sławomir Bartecki. - Co to za zawodnik. Miał ostatnio chyba jakąś przerwę w treningach? - Grał w Tomasovi, kiedy byłem tam trenerem, później dostał się na studia i kolidowalo mu to z zajęciami. Ja zabrałem go do Wożuczyna. Miał około półtora roku przerwy. - Na jakiej pozycji przydał by sie najbardziej? - Może grać na lewej pomocy, obronie. Ma dobrą lewą nogę, przydałby się przy dośrodkowaniach . -Jak pan wie, z Ładą trenował przez klika dni Wiesław Wieczerzak, Nie chciał nam powiedzieć dlaczego wtedy zarząd Łady zdecydował się na niego, a nie na pana Może pan zna powód - Nie wiem, naprawdę(śmiech).Każdy ma jakąś myśl.Zarząd zdecydował się na Wiesława Wieczerzaka. Nie mam żadnym pretensjio to , bo gdybym je miał, to nie byłoby mnie dzisiaj w Biłgoraju. -Czy jakieś zostały już plany postawione? Po tym pucharowym meczu trudno chyba coś powiedzieć. Spotkanie nie było porywające. -Szczegółowych rozmów jeszcze nie prowadziliśmy. Myślę, że na dzień dzisiejszy, najważniejsze jest zebranie tych chłopaków, poukładanie gry oraz nie ma co ukrywać , że potrzebne są wzmocnienia . Trzech, czterech ludzi musi do nas dołączyć, chociażby dla rywalizacji w zespole . Do ligi pozostają prawie trzy tygodnie, więc przed inauguracyjną na pewno siądziemy z prezesem i będziemy rozmawiać na co nas stać w sezonie 2004/2005. - W sobotę prowadził pan drużynę bez czterech podstawowych zawodników, w porównaniu do poprzedniego sezonu. Zamierza pan jakoś szczególnie zabiegać o to żeby z Ładą pozostali Ernest Chomicz czy Michał Furlepa? - Jestem takiego zdania, że jak ktoś nie chce tutaj grać, to nie będzie grał Z niewolnika nie ma pracownika, ale na pewno by się przydali. Ernesta znam bardzo dobrze i wiem że byłby z niego pożytek. Michała Furlepe widziałem chyba tylko trzy razy na boisku, ale po samym meczu Łady ze Stalą Kraśnik w Tomaszowie, wiem ze potrafi grać w piłkę i również bardzo by się przydał. Ja tu nie chce nikogo wyrzucać ani przyjmować na łaskę. Gdyby oni wrócili, rozwiązanych byłoby kilka problemów, ale mimo to , chciałbym żeby jeszcze jeszcze ktoś do Łady doszedł - Dlaczego nie udało się sprowadzić z Tomasovi Jacka Paszkiewicza? -Gdybym został trenerem Łady wcześniej, ściągnąłbym go do Biłgoraja. Jak ja zostałem trenerem Jacek miał podpisaną umowę z klubem z Szarowoli chciał grać uczciwie. Skoro podpisał już tam umowę, postanowił nie oszukiwać działaczy z Szarowoli. O tydzień może półtora tygodnia było za późno, aby namówić go na grę w Ładzie. Sprawa jest w takim razie zamknięta, czy może w okresie zimowym będzie szansa na sprowadzenie go? - Temat jest otwarty. Rozmawiałem z nim, więc jest szansa, że Jacek zimą dołączyłby do nas. gdyby Jacek znalazł się w Ładzie widziałbym go w ataku obok Irka. To są dwa różne charaktery i myślę, że pasowałby doskonale do ataku. potrafi przetrzymać piłkę, umie grać jeden na jeden, jest zdecydowany w tym co robi. - Kogo konkretnie chciałby pan jeszcze mieć, oprócz zawodników grających z Wieluniem? - Chciałbym mieć Barteckiego i myślę, że dogada się ze Spartą Wożuczyn. Chciałbym również Iwanka. Jego czeka dużo pracybo miał dłużdzą przerwę, ale jak nabierze sił, z pewnością będzie gotowy do gry.Nie wymienię innych nazwisk, bo naprawdę nie znam konkretów. po obozie Motowu Lublin, może Jerzy Krawczyk będzie mógł kogoś polecić. Również Marek Maciejewski z Avi Świdnik penetruję całą okolicę. W najbliższym czasie powinno pojawić się kilku chłopkaów. - Mówił pan o bramkarzu. Na tą pozycje są już jakieś konkrety? - Przyjedzie dzisiaj młody bramkarz Stali Kraśnik. Największe problemy są właśnie z obsadą bramki. - We wtorek 3 sierpnia mecz z Piastem Gliwice. Powalczycie? - Walczyć trzeba z każdym. Nie ma co ukrywać, że faworytem nie jesteśmy, nawet na własnym boisku. Przyjedzie drużyna doświadczona z dobrym trenerem. Z Józefem Dankowskim grałem w piłkę, będzie Pawęł Gamla, z którym również grałem w Avi.Musimy ten mecz przede wszystkim zagrać z głową. - Kiedy zechce pan spróbować tego ustawienia z czterema obrońcami? - Myślę że spróbujemy już w najbliższym sparingu z Lublinianką. Na dzień dzisiejszy mam nadających się do gry, czterech obrońców - Myśli pan, że to wyjdzie? Łada nigdy tak nie grała. - Musi się nauczyć. Nie jest to łatwe, bo cała czwórka musi buć czujna przy spalonych. Na tym obozie dochodzeniowym będziemy ćwiczyć takie ustawienie. Chyba nie odważę sie ustawić zespołu w ten sposób już w pierwszym meczu, ale kto wieMoże chłopaki będą się dobrze czuli w nowym ustawieniu i sami zechcą czgrać czwórką w lini. - Nad czym szczególnie będziecie pracować na tym zgrupowaniu? - Patrząc na ten sobotni mecz, widziałem, ze w ostatnich dwudziestu minutach zabrakło trochę sił. Nie będą to na pewno treningi typowo wytrzymałościowe, ale popracujemy nad szybkością, dynamiką, a kondycję i wytrzymałość zrobi się nawet przy gierkach.
|