Archiwum newsĂłw 13.03.2004-10.11.2008

Ten pierwszy raz

15.06.2008, 08:48 - dodał Flower
W ostatniej kolejce IV grupy III ligi, na stadionie w Biłgoraju miało dojść do derbowego spotkania Łady i Hetmana Zamość. Jednak po tym, co pseudokibice obu klubów zaprezentowali na niedawnym meczu pucharowym, na bramie miejscowego OSiR zawisła kłódka. Łada postanowiła oddać mecz walkowerem.

A co mieliśmy zrobić? - pyta kierownik klubu Andrzej Miś i wylicza przeciwności: Burmistrz cofnął nam zgodę na organizację imprez masowych. Chcieliśmy zagrać bez kibiców, ale usłyszeliśmy weto od policji. W dodatku firma ochroniarska, po zadymach w pucharze, wypowiedziała nam umowę ze skutkiem natychmiastowym. Pewnie. Jest nam wstyd, że nie daliśmy rady zorganizować tego spotkania. Przegraliśmy z bandytami - mówi zrezygnowany kierownik biłgorajan.

- W związku z odwołaniem spotkania, wyjeżdżamy na wcześniejsze i dłuższe urlopy. Chociaż przyznaję, że wolałbym zagrać. Nigdy nie zdarzyło mi się kończyć ligi w taki sposób. Z jednej strony cieszą trzy punkty bez wysiłku, ale z drugiej czuję niesmak. Na tym szczeblu rozgrywek takie zdarzenia nie powinny mieć miejsca - mówi trener Hetmana Przemysław Cecharz. Zamościanie będą cieszyli się ze swobody do 3 lipca, wtedy ponownie zameldują się na treningach. Mniej spokojny urlop będzie miał sam szkoleniowiec. - Mam zgryz, bo chciałbym utrzymać szkielet zespołu. Później dobralibyśmy kilku ludzi i ekipa na ligę gotowa - zdradza szkoleniowiec. Tymczasem dobiegają końca zobowiązania Dariusza Osucha i Marcina Kasperka (wracają do Łęcznej) oraz Dawida Bartosa, Jakuba Cieciury i Łukasza Sękowskiego. Nie wiadomo, czy na przyszły sezon zostanie w Zamościu Serge`a Kiemę i Jakub Skrzypca. Z pewnością zabraknie Daniela Onyekachi.

Dłuższą labę będzie miał również opiekujący się Ładą Marek Sadowski. Można powiedzieć, że bardzo długą. - Jestem tu trzy lata, a jak mówi porzekadło, po takim czasie zmienia się albo drużynę, albo trenera. Mój kontrakt w Biłgoraju wygasa z końcem czerwca. Na pewno nie poprowadzę tego zespołu w przyszłym sezonie. Żałuję, że nie mogliśmy zagrać z Hetmanem. Gorąco liczyłem, że tym meczem udałoby się zmazać plamę niefortunnych występów - wyjaśnia Marek Sadowski.

źródło: Dziennik Wschodni

[wróć do newsów]


Info

Skomentuj newsa na forum

Powered by PsNews