Łada Biłgoraj - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 0:2 (0:1)12.05.2008, 21:49 - dodał Kura
Ostatnio każde spotkanie zawodników Łady na arenie III ligowej ma przerwać fatalną serię biłgorajskiego zespołu. "Biało-niebiescy" nie potrafią sięgnąć po komplet punktów od pierwszej potyczki na wiosnę, kiedy to pokonali na wyjeździe Sandecję Nowy Sącz. Przed meczem z KSZO czarna seria miała na liczniku już 9 kolejnych spotkań. Niestety po spotkaniu z piłkarzami z Ostrowca Świętokrzyskiego seria ta wynosi już 10 gier. Biłgorajanie polegli po raz kolejny, nie strzelając przy tym żadnej bramki. KSZO, które przed tygodniem sprawiło niemiłą niespodziankę swoim kibicom przyjechało do Biłgoraja wyłącznie po zwycięstwo. Trener Andrzej Wiśniewski nie był zadowolony z postawy swoich zawodników w meczu ze świdniczanami, a jego podopieczni najwyraźniej wzięli sobie uwagi trenera do serca bo od początku spotkania rozgrywanego przy. ul Targowej przejawiali dużą ochotę do gry. Szkoleniowiec gości nie mógł w tym spotkaniu skorzystać z filarów defensywy- kontuzjowanych Łatkowskiego, i Woropajewa, natomiast w zespole gospodarzy na boisko nie mógł wybiec kapitan- Ireneusz Zarczuk, którego brak był bardzo odczuwalny, a na ławce rezerwowych mecz rozpoczął bramkarz Nikołaj Fokin. Od mocnego uderzenia rozpoczęła Łada. Kilka minut po rozpoczęciu gry bramkarza KSZO sprawdził Grzegorz Poleszak, ale jego strzał minimalnie minął słupek bramki gości. Wraz z upływem kolejnych minut spotkania oba zespoły starały się rozmontowywać obronę rywali. konstruując akcje zaczepne, ale te nie stanowiły żadnego zagrożenia dla obu golkiperów. W 27 minucie groźną akcję przeprowadzili goście. W polu karnym znalazł się niepilnowany Kelechi Ihenacho, który mocnym strzałem starał się zaskoczyć Grzegorza Paczosa. Bramkarz miejscowych sparował futbolówkę prosto pod nogi Krystiana Kanarskiego, ale ten przeniósł piłkę kilka metrów nad bramką. Minutę później po raz kolejny dał znać o sobie nigeryjczyk Ihenacho. Szarżujący na lewej stronie Matuszczyk zacentrował w pole karne, gdzie najlepiej zachował się czarnoskóry snajper KSZO-ków, który ładnym, precyzyjnym uderzeniem umieścił piłkę obok prawego słupka bramki gospodarzy. "Biało-niebiescy" postarali się o szybką ripostę. W 30 minucie strzelał Michał Popajewski, ale jego uderzenie było minimalnie niecelne. Na kilka minut przed końcem pierwszej części gry kolejną "setkę" miał najlepszy strzelec pomarańczowo-czarnych- Kanarski, ale jego strzał z półwoleja z ok. 6 metrów od bramki przeszedł nad poprzeczką. Wynik do przerwy nie uległ już zmianie i po pierwszych trzech kwadransach gry to przyjezdni byli bliżej wywalczenia zwycięstwa. Po zmianie stron inicjatywa należała do piłkarzy Andrzeja Wiśniewskiego. Swoje kolejne szanse miał Kanarski, który dwukrotnie próbował strzałów głową, jednak piłka nie potrafiła znaleźć drogi do bramki strzeżonej przez dobrze spisującego się Paczosa. Biłgorajanie próbowali kontrować przyjezdnych, ale jeżeli już nadarzyła się okazja do strzelenia bramki to świetnym kunsztem bramkarskim wykazywał się utalentowany Rafał Kwapisz. Golkiper KSZO spisywał się bez zarzutów i nie na darmo jest on powoływany do młodzieżowej reprezentacji kraju. Marek Sadowski próbował jeszcze zmienić obraz gry swojego zespołu wprowadzając do gry młode twarze, ale "zmiennicy" nie potrafili odwrócić losów meczu na korzyść biłgorajskiej ekipy. W końcówce gospodarze śmielej zaatakowali piłkarzy z Ostrowca Świętokrzyskiego, co zemściło się już w doliczonym czasie gry, gdy triumf przyjezdnych przypieczętował wprowadzony z ławki rezerwowych Tomasz Żelazowski, który po dokładnym dograniu od Pietrzaka strzałem pod poprzeczkę ustalił wynik meczu. Fani Łady bezradnie rozkładają ręce licząc kolejne spotkania, w których ich pupile nie potrafią zdobyć kompletu punktów. Niestety patrząc na postawę zawodników trudno spoglądać z optymizmem na najbliższe spotkania i wierzyć w przerwanie tej niechlubnej serii. W najbliższą sobotę biłgorajanie wyjeżdżają do Brzeska na mecz z dobrze spisującym się tej wiosny Okocimskim, a później podejmą na własnym boisku Kolejarza Stróże i akurat tutaj o punkty będzie niezwykle ciężko. Łada: Paczos – Skrzypek (81 Farotimi), Grzegorczyk, Sawczuk, Rutkowski, Chomicz, Fulara, Popajewski (65 Sebastianiuk), Muszyński (73 Piętak), Poleszak, Sadowski KSZO: Kwapisz – Matuszczyk, Kardas, Szymoniak, Stachurski, Woźniak (33 Pietrzak), Dziewulski, Sobczyński (78 Kotwa), Frańczak (89 Budniak), Kanarski (84 Żelazowski), Ihenacho
|