Skarceni przez Górnika22.03.2008, 17:29 - dodał Kura
W dzisiejszym spotkaniu, na inaugruację rundy wiosennej na własnym boisku piłkarze Łady Biłgoraj przegrali sromotnie z Górnikiem Wieliczka 0:4 (0:2). Bramki dla zwycięskiej ekipy strzelali: Piotr Gruszka, Marcin Łukaczyński, Piotr Wtorek oraz Łukasz Górski.Nie takiego początku rundy wiosennej spodziewali się kibice biało-niebieskich. Po niespodziewanym zwycięstwie w Nowym Sączu wszyscy sympatycy biłgorajskiej Łady wierzyli w wygraną z mocnym zespołem Górnika Wieliczka. Jednak drużyna z Wieliczki w bieżącym sezonie specjalizuje się w grze na wyjazdach, nie inaczej było i tym razem. Przyjezdni skutecznie wypunktowali zespół Marka Sadowskiego wygrywając spotkanie różnicą aż 4 bramek. Obie drużyny rozpoczęły mecz bardzo bojaźliwie i w pierwszych 20 minutach oprócz strzału głową Ireneusza Zarczuka wyłapanego przez bramkarza gości zarówno Łada jak i Górnik nie stworzyły sobie żadnej, klarownej sytuacji do zdobycia bramki. Goście z Wieliczki często decydowali się na grę skrzydłami. Dużo zamieszania na lewej flance robił Mateusz Pawłowicz, ale jego dryblingi skutecznie kończyły się na dosyć pewnie grających defensorach Łady. W 30 minucie jeden z zawodników Górnika został sfaulowany w okolicy ok. 20 metrów od bramki. Do egzekwowania rzutu wolnego przymierzył się Piotr Gruszka, który pięknym strzałem w prawe okienko bramki stojącego bez ruchu Nikołaja Fokina uzyskał prowadzenie dla swojego zespołu. Strzelona bramka wyraźnie poderwała do gry podopiecznych Roberta Kasperczyka, natomiast w szeregach gospodarzy widać było podenerwowanie. Chwilę później doskonałym uderzeniem z ponad 30 metrów popisał się Arkadiusz Kubik, ale piłka nieznacznie minęła bramkę. W odpowiedzi z rzutu wolnego uderzał Piotr Fulara, ale jego lekki strzał pewnie wyłapał Waldemar Sotnicki. W 44 minucie po raz kolejny w bramce niepewnie spisał się Fokin, wybijając piłkę prosto pod nogi Pawłowicza, ten idealnie dośrodkował na głowę do Marcina Łukaczyńskiego, który precyzyjnym uderzeniem podwyższył prowadzenie Górnika na 2:0. Do przerwy rezultat spotkania nie uległ już zmianie. Licznie zgromadzona publiczność na biłgorajskim stadionie była wyraźnie zdziwiona obrotem sprawy. Do drugiej części spotkania oba zespoły przystąpiły bez zmian. Biłgorajanie próbowali nawiązać walkę z świetnie dysponowaną tego dnia ekipą Górnika. Warto pochwalić tutaj defensywę górników na czele z Michałem Świstakiem sprowadzonym przed tą rundą z Cracovii. W zespole Marka Sadowskiego widać było brak pomysłu na grę, a goście grali swoją piłkę skutecznie realizując założenia szkoleniowca i nie pozwalając piłkarzom Łady na rozwinięcie skrzydeł. W 61 minucie kapitalnym strzałem lewą nogą popisał się Piotr Wtorek. Po jego uderzeniu z ponad 30 metrów piłka zatrzepotała w lewym okienku bramki strzeżonej przez Nikołaja Fokina, który chyba jak najszbyciej chciałby zapomnieć o dzisiejszym meczu. Trzecia bramka dla Górnika całkowicie podłamała gospodarzy. Trener próbował reagować na taki, a nie inny obraz gry przeprowadzając zmiany, ale nawet one nie zmieniły gry Łady. Do końca spotkania widać było bezradność i niemoc jaka ogarnęła biłgorajan, a prawdziwy "cios w plecy" zadał gospodarzom Łukasz Skórski, który w 90 minucie przypieczętował efektowne zwycięstwo Górnika. Tak więc po raz kolejny biało-niebiescy po niespodziewanym zwycięstwie zawiedli swoich kibiców przegrywając boleśnie z Górnikiem Wieliczka, który w dzisiejszym meczu był zespołem wyraźnie lepszym od Łady. Miejmy nadzieję, że biłgorajanie zdołają się odbudować przed następnym spotkaniem, które już za tydzień w Małogoszczy z tamtejszą Wierną. Łada: Fokin- Bartecki (Chomicz), Sawczuk, Grzegorczyk, Fulara, Rutkowski, Farotimi (Suski), Poleszak (Muszyński), Sebastianiuk (Popajewski), Sadowski, Zarczuk. Górnik: Sotnicki - Kubik, Policht, Świstak, Pawłowicz (Suchan), Gruszka (Skiba), Łukaczyński (Górski), Wtorek, Kisiel, Kozubowski (Leśniowski), Szymonik. Bramki: Gruszka 31', Kisiel 45', Wtorek 62', Górski 90'. Żółte kartki: Farotimi (Łada) - Policht, Kisiel, Kozubowski (Górnik). Widzów: 900.
|