Marek Sadowski przed startem rundy wiosennej13.03.2008, 14:16 - dodał Dariusz Buczek
D.B.: Zbliża się runda wiosenna. Jak Łada zaprezentuje się w drugiej części sezonu?M.S.: Na początek jedziemy do Nowego Sącza. Sandecja ma niewiele więcej punktów od nas, ale dokonała dużych wzmocnień i bardzo chce awansować do nowej II ligi. Na pewno każdy mecz będzie inny. Każdy mecz będzie ciężki, ale jeśli wywalczymy, wybiegamy to nie powinno być źle. Jeśli ominą nas kontuzje to postaramy się sprawić parę niespodzianek. D.B.: Jest Pan zadowolony ze zgrupowania w Puławach przed sezonem? M.S.: Tak, wszystko przebiegło po naszej myśli. Jestem zadowolony z pogody, warunków i doskonałych obiektów. Zrealizowaliśmy 100% tego, co sobie założyliśmy. Chciałoby się na takich obiektach trenować cały rok. D.B.: Zespół tracił dużo bramek w sparingach. Co się dzieje z linią obrony? M.S.: Za stracone bramki nie odpowiadają tylko obrońcy, cały zespół się broni i cały zespół atakuje. Na pewno wpływ na stracone bramki miał występ w wielu meczach młodego bramkarza, juniora, który zastępował „Kolę”, chociaż muszę poznać, ze spisywał się bardzo dobrze jak na swoje możliwości. Nie można także przywiązywać do sparingów dużej wagi, służą one sprawdzeniu i robiłem zmiany, próbowałem różne rozwiązania. Parę razy przytrafiły nam się jednak wpadki. D.B.: A kto będzie drugim bramkarzem w zespole? M.S.: Bardzo bym chciał, aby to był bramkarz umiejętnościami zbliżony do „Koli”, to by także jego zmobilizowało. Liczę, ze „Kola” się szybko odbuduje, bo przez wydłużony pobyt na Ukrainie ma duże zaległości treningowe. Niestety nie możemy liczyć na drugiego równoległego bramkarza, postaramy się znaleźć kogoś, kto będzie mógł w nagłych przypadkach stanąć między słupkami i przyzwoicie bronić. D.B.: Największym wzmocnieniem dla zespołu powinien być powrót po kontuzji Grzegorza Poleszaka? M.S.: Tak mi się wydaje. Czekałem od wielu miesięcy na jego powrót. Na pewno nie jest jeszcze w pełnej formie. Brakuje mu trochę ogrania, ale już w ostatnich sparingach było widać, ze jest profesorem w środku, ze taki zawodnik był nam potrzebny i myślę, ze jeszcze nie jeden mecz dobrze zagra. D.B.: Wzmocnieniem w środku powinien być tez Sebastianiuk. Czy wiosną linia pomocy będzie najmocniejszym punktem Łady? M.S.: To są wszystko umowne nazwy w tej chwili. U nas linia pomocy to dwóch środkowych, dwóch bocznych i jeden ofensywny. Na dzień dzisiejszy jest to Farotimi, Poleszak, może być Fulara, może być, Sebastianiuk, Irek Zarczuk naturalnie, dla którego ta pozycja, na której gra jest optymalną. Mam nadzieje, ze ta formacja nie będzie słabsza od pomocy innych drużyn, a wręcz przeciwnie, będzie decydować o wyniku. D.B.: Pora na linię ataku. W tej chwili to Irek i Adrian? M.S.: Jak powiedziałem Irek jest bardziej ofensywnym pomocnikiem. Gramy w tej chwili na jednego napastnika, którym jest Adrian i to nam się sprawdza, strzelaliśmy w sparingach dużo bramek, oby tak było w lidze. Duże pole do popisu mają także pomocnicy, na pewno musi być wymienność funkcji, a wtedy będzie dobrze. D.B.: Dziękuje bardzo. M.S.: Dziękuję.
|