Stal Kraśnik - Łada 3:216.06.2004, 22:13 - dodał Flower
To chyba jakieś fatum. Łada już trzeci raz z rzędu przegrywa wojewódzki finał Pucharu polski po dogrywce. Dziś biłgorajanie, którzy przez ponad 60 minut grali w dziesięciu prezentowali się lepiej na boisku niż pełna jedenastka Stali. Już w pierwszych minutach spotkania bramkarzowi Stali Ziółkowskiemu odnowiła się kontuzja i zastąpił go rezerwowy golkiper Mazur. Łada już od samego początku przycisnęła Stal chcąc zdobyć bramkę, niestety w 10 minucie meczu kraśniczanie przeprowadzili szybką kontrę, którą zakończył Szewc strzałem do pustej bramki. W 30 minucie doskonałą okazję do zdobycia bramki miał Furlepa niestety z kilku metrów strzela tuż przy słupku. W 35 minucie Furlepa minął kilku zawodników Stali przed polem karnym, podał na wprost do Zarczuka, który przeszedł dwóch obrońców Stali i precyzyjnym strzałem skierował piłkę do siatki. Kilka minut później Bakiera zostaje sfaulowany w zupełnie nic nie mający wspólnego z piłką nożną sposób przez Kusztykiewicza, przez kilka minut zwija się z bólu na boisku, a napastnik Stali został za to ukarany tylko żółtą kartką. Biłgorajski bramkarz na szczęście zdecydował się kontynuować grę. Trzeba zaznaczyć, że kraśniczanie w przez cały mecz grali bardzo twardo jednak sędzia częściej kartkami karał biłgorajan. Pod koniec pierwszej połowy Kukiełka za zupełnie niegroźny faul w środku boiska dostaje drugą żółtą kartkę i w konsekwencji musi opuścić boisko. Druga połowa do dalsza przewaga Łady, tylko momentami mogliśmy podziwiać dobra grę piłkarzy Stali. W 70 minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego i napastnik Stali z dwóch metrów wbija piłkę od bramki. Po piętnastu minutach udało się wyrównać. Zarczuk uderza z rzutu wolnego do bramki z 20 metrów, piłka odbija się od poprzeczki i bez większych kłopotów wbija ją do siatki Polak. Po 90 minutach było 2:2 a więc zespoły musiały rozegrać dogrywkę na zasadzie srebrnej bramki. W 10 minucie dogrywki Zarczuk dostał świetne podanie minął ostatniego obrońcę Stali i kiedy wychodził na czystą pozycję strzelecką i mógł zapewnić Ładzie zwycięstwo w finale został sfaulowany przez obrońcę tuż przed polem karnym. Piłkarz Stali został za to ukarany tylko żółtą kartką, a ta akcja mogła zadecydować o losach meczu. Minutę przed zakończeniem pierwszej połowy dogrywki zwycięską bramkę dla Stali zdobył Wiącek, po tym jak Nasi obrońcy wybili piłkę z pola karnego tuż przed jego nogi a On strzałem z 20 metrów nie zaskoczył Bakierę. Po meczu trener Tomasovii Orłowski, który obserwował spotkanie stwierdził, że gdyby nie błąd obrońców przy ostatniej bramce to biłgorajanie cieszyli by się ze zwycięstwa. Pomimo przegranej piłkarze Łady zagrają 22 lipca rundę wstępną o awans do I rundy Pucharu Polski na szczeblu centralnym z losowo wybranym zespołem według klucza geograficznego, który w przegrał finał w innym województwie. O tym, który zespół zostanie gospodarzem meczu zadecyduje losowanie.
|