Archiwum newsĂłw 13.03.2004-10.11.2008

,,Na miarę możliwości''

23.11.2007, 15:04 - dodał Administrator
Piłkarze Łady w ocenie trenera Marka Sadowskiego.

Nikołaj Fokin - pojawił się dopiero w połowie września, gdyż zatrzymały go sprawy wizowe. Był zupełnie nieprzygotowany. Formę złapał dopiero w październiku i od tej pory zaczęliśmy lepiej grać. Do rundy musi przygotowywać się z zespołem i wtedy jestem pewny, że będzie jego silnym punktem. Musi poprawić grę na przedpolu.

Marek Bihun - jest utalentowanym piłkarzem-profesjonalistą. Mimo młodego wieku, wiele już potrafi, a na treningu jest wzorem dla innych. Myślę, że podobnie jak jego koledzy z Szamotuł, szybko będzie czołowym bramkarzem w kraju.

Sebastian Skrzypek - bardzo dobry początek sezonu, kiedy rządził i dzielił w defensywie. Także strzelał bramki i dokładnie dogrywał piłki napastnikom. W drugiej części rundy jako jedyny lekko obniżył formę. Musi grać bardziej ofensywnie.

Patryk Grzegorczyk - początek rundy miał mało udany. Kilka jego szkolnych błędów kosztowało nas utratę punktów. Później grał na swoim wysokim poziomie, co potwierdził w spotkaniu z Hetmanem.

Siergiej Sawczuk - filar defensywy w poprzednich sezonach. Jesienią popełniał błędy, choć im dłużej grał, tym było ich mniej. Stać go na dużo lepszą grę i mam nadzieję, że udowodni to już wiosną.

Sławomir Baratecki - podobnie jak cały zespół miał słabszy początek. W grze obronnej zdarzały mu się błędy, ale po przestawieniu go na prawą obronę, odrodził się. Był szybki, agresywny i nie do przejścia. Szkoda, że nie mógł wystąpić w ostatnim meczu.

Paweł Rutkowski - przyszedł tuż przed rozpoczęciem ligi. Nie poradził sobie jako pomocnik, ale rewelacyjnie prezentował się w obronie. Najmłodszy w bloku defensywnym. Szybko dostosował się do gry w strefie.

Artur Kukiełka - liczne kontuzje nie pozwoliły mu grać w lidze na właściwym poziomie, chociaż w okresie przygotowawczym był najlepszym obrońcą. Myślę, iż powalczy jeszcze o miejsce w podstawowej jedenastce.

Piotr Fulara - mimo młodego wieku, równa i wysoka forma. Jego możliwości sięgają wyżej niż III liga. Jest bardzo wszechstronny.

Damian Farotimi - olbrzymia ambicja, jako jeden z nielicznych grał równo całą rundę. Cały czas się rozwija. Prócz gry defensywnej, coraz lepiej prezentuje się w ofensywie. Zawsze można na niego liczyć. Myślę, ze wiosną będzie jeszcze mocniejszy.

Ernest Chomicz - miał być jednym z filarów drużyny, ale niewiele pomógł. Niestety, zbyt często przytrafiały się mu kontuzje.

Radosław Muszyński – młodzieżowiec, miał być uzupełnieniem kadry, a w trakcie rozgrywek wskoczył do podstawowego składu. Bardzo ambitny i waleczny. Miał lepsze i słabsze występy.

Michał Popajewski – rywalizował z Muszyńskim na boku pomocy, bardzo dobry technicznie. Ze względu na wiek słabo prezentuje się fizycznie. Ma jednak szansę na grę w pierwszej drużynie.

Adrian Sadowski – początek sezonu miał lepszy. Liczyłem, że strzeli więcej bramek. Dobrze gra głową.

Wojciech Białek – gdyby wykorzystał choć połowę sytuacji bramkowych byłby królem strzelców. Ambicji i chęci do gry nie można mu odmówić, ale gubi się pod bramką. Musi okrzepnąć.

Grzegorz Poleszak – wielki pechowiec. Kontuzja w ostatnim sparingu przed ligą praktycznie wyeliminowała go z gry.

Ireneusz Zarczuk – bezsprzeczny lider zespołu, najlepszy pod każdym względem. Od dłuższego czasu w wysokiej formie. To dzięki niemu wywalczyliśmy 17 punktów. Jest wzorem dla młodszych kolegów. Najlepszy strzelec zespołu, zdobył 7 goli.

Mateusz Piętak – najmłodszy w zespole. Chce grać w piłkę i będzie to robił na dobrym poziomie. Trzeba dać mu jednak trochę czasu.

Autor: Andrzej B.Miazga
Źródło: Tygodnik Zamojski

Ireneusz Zarczuk (kapitan drużyny) – graliśmy bardzo nierówno, lepiej prezentując się na wyjazdach. Zwycięstwa na boiskach w Wieliczce i Stróżach świadczą o potencjale drużyny. Równie dobre spotkanie rozegraliśmy na własnym stadionie z Resovią, z którą odnieśliśmy najwyższe zwycięstwo 5:1. Do meczów, o których należy szybko zapomnieć zaliczam konfrontację z Orlętami w Radzyniu Radzeniu niestety na własnym stadionie z Naprzodem Jędrzejów. Myślę, ze gdyby nie kontuzję Grześka Poleszaka i Ernesta Chomicza to bylibyśmy wyżej w ligowej tabeli. Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie, jestem zadowolony ze swojej dyspozycji i zapewniam, iż będę się starał utrzymać ją na wiosnę. Strzeliłem 7 bramek jesienią i myślę, że wiosną nie będzie gorzej.

Rozmawiał: Andrzej B.Miazga
Źródło: Tygodnik Zamojski

[wróć do newsów]


Info

Skomentuj newsa na forum

Powered by PsNews