Archiwum newsĂłw 13.03.2004-10.11.2008

,,Przygotowany na ,,komplementy'' ''

13.11.2007, 15:49 - dodał Administrator
Rozmowa z kapitanem Hetmana Zamość Andrzejem Wachowiczem:

W pierwszej połowie za plecami miałeś głośną ferajnę z Biłgoraja. Jak zareagowałeś?
- Zaraz po wejściu na boisko usłyszałem od nich ,,słowa pokrzepienia’’ i muszę powiedzieć, że bardzo mnie zmobilizowali. Byłem przygotowany na ich komplementy. Gorzej bywa na co dzień. Strasznie mi przykro, kiedy przychodzę na Ładę z moim małym synkiem i jestem obrzucany niecenzuralnymi zwrotami. Ja przecież zaczynałem w tym klubie swoją karierę i przychodzę kibicować Ładzie.

Sezon temu byłeś do wzięcia. Wyciągnął po ciebie ktoś z Biłgoraja rękę?
- Rok temu po powrocie z Janowianki miałem mały zakręt. Kończył mi się kontrakt z Hetmanem, a sprawa podpisania nowego przeciągała się. Rzeczywiście byłem do wzięcia. Niestety Łada nie była mną zainteresowana.

Trochę to dziwne. Przecież na co dzień mieszkasz w Biłgoraju. Nikt cię nie zauważył?
- Może dlatego, że rzadko pojawiam się na mieście. W domu nawet jestem gościem. Treningi, później praca w szkole, a w weekendy wyjazdy na mecze. Dziwna jest inna sprawa. Wiadomo, że kibice Hetmana i Łady za sobą nie przepadają. Zamościanie, mnie biłgorajanina zaakceptowali. I chyba właśnie za to dostaje mi się czasem w moim mieście.

Właśnie. Jak atmosfera w twojej szkole? Uczy się tam napastnik Łady, Mateusz Piętak.
- Na co dzień jestem piłkarzem i kapitanem Hetmana oraz nauczycielem wychowania fizycznego fizycznego Zespole Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w Biłgoraju. Mateusza akurat nie mam pod swoją kuratelą. A w szkole jest wesoło. Dobrze, że wygraliśmy. Będę spokojniejszy, bo uczniowie przed meczem zadziornie zaczęli się ze mną przekomarzać. Ale podkreślam, że odbywało się to w pozytywnej atmosferze.

Rozmawiał: Marek Drączkowski.
Źródło: Lubelski Sport Express.

[wróć do newsów]


Info

Skomentuj newsa na forum

Powered by PsNews