Archiwum newsĂłw 13.03.2004-10.11.2008

Łada - Wisłoka Dębica 1:1 (0:0)

04.11.2007, 16:27 - dodał Kura
Mimo nieciekawej aury jak zdążyliśmy się już do tego przyzwyczaić na mecz Łady z Wisłoką Dębica przyszło wielu kibiców. Jako, że dzisiejsza konfrontacja była ostatnim spotkaniem na własnym boisku w rundzie jesiennej piłkarze Łady chcieli godnie pożegnać się z kibicami.Podopieczni Marka Sadowskiego wygrali dwie ostatnie potyczki przed własną publicznością i to oni byli nieznacznym faworytem dzisiejszego meczu. Wszyscy sympatycy biłgorajskiego zespołu wierzyli, że ta dobra passa zostanie przedłużona. Rywale biało-niebieskich bardzo często remisowali na obcym terenie (aż 4 razy) i po dzisiejszym meczu zaliczyli kolejny podział punktów. Początek spotkania toczony był w dosyć sennym tempie. Oba zespoły nie kwapiły się do śmielszych ataków a gra skupiała się w środkowej części boiska. Dopiero w 15 minucie kibice mogli zobaczyć pierwszą akcję, która powinna zakończyć się bramką. Po dośrodkowaniu jednego z naszych pomocników Wojciech Białek uderzył z pięciu metrów głową jednak piłka nieznacznie minęła słupek bramki strzeżonej przez Marcina Zarychtę. Już 3 minuty później „Biały” zmarnował kolejną dogodną okazję do strzelenia gola. Na bramkę przyjezdnych bardzo mocno uderzył Ireneusz Zarczuk. Wybita przez leżącego golkipera Wisłoki futbolówka trafiła do Białka, a ten mając przed sobą pustą bramkę przeniósł ją wysoko nad poprzeczką. Później na stadionie rozpętała się ulewa, która przeszkadzała zawodnikom w grze. Piłka na mocno zroszonej murawie dostawała dużego poślizgu i piłkarze często ślizgając się mieli problemy z dokładnym przyjęciem piłki i rozegraniem składnych akcji. Bezbramkowy remis utrzymał się do końca pierwszej połowy. Warto zwrócić uwagę, że zespół Wisłoki nie oddał w pierwszej części meczu żadnego celnego strzału na bramkę Nikołaja Fokina. Po przerwie cały czas to biłgorajanie mieli lekką przewagę na boisku, a goście ograniczali się do wyprowadzania kontr. Jednak zawodnicy Łady nie potrafili znaleźć sposobu na rozmontowanie dębickiej defensywy. Nieporadność naszych piłkarzy w 70 minucie wykorzystał jeden z zawodników Wisłoki, który pokonał Fokina i wyprowadził swoją drużynę na jedno bramkowe prowadzenie. Biało- niebiescy od razu zaczęli odrabiać straty, ale było to bardzo trudne, gdyż przyjezdni bronili się całym zespołem. Kiedy w 89 minucie część kibiców pogodzona z rezultatem zaczęła opuszczać stadion Wojciech Białek po ładnej indywidualnej akcji został podcięty w polu karnym a sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł sam poszkodowany i na raty pokonał Marcina Zarychtę. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i chociaż mecz zakończył się remisem można powiedzieć, że dobra passa naszych zawodników została podtrzymana. Z przebiegu gry to Łada była lepszym zespołem i niewykorzystane sytuacje w pierwszej połowie, oraz chwila dekoncentracji w drugiej części meczu doprowadziły do tego, że po dzisiejszej potyczce biało-niebiescy zyskali 1 a nie 3 punkty. Miejmy nadzieję, że już za tydzień piłkarze Łady zwyciężą Hetmana w najważniejszych derbach w tym sezonie.

Bramki:
Białek 90' - Mateusz Wolański 71'.

Żółte kartki: Bartecki - Michał Wolański, Królikowski, Smaś, Mateusz Wolański.

Skład:
Fokin - Bartecki, Sawczuk (81' Kukiełka), Grzegorczyk, Rutkowski - Skrzypek (68' Popajewski), Farotimi, Fulara, Białek - Zarczuk, Sadowski.

Widzów: 1500
Sędziował: Witold Romanowski (Wadowice).

[wróć do newsów]


Info

Skomentuj newsa na forum

Powered by PsNews