Archiwum newsĂłw 13.03.2004-10.11.2008

,,Potrzebujemy wzmocnień''

19.10.2007, 17:13 - dodał Administrator
Rozmowa z Ireneuszem Zarczukiem, kapitanem i napastnikiem Łady.

Zwycięstwo nad Kolejarzem robi wrażenie. Cieszy zdobycie trzynastego punktu, martwi jednak strata Grzegorza Poleszaka.
- Trzynasta kolejka okazała się pechowa dla Kolejarza (śmiech) i... Grzegorza Poleszaka. Punkty z tego meczu są arcyważne. Szkoda że musieliśmy okupić je kontuzją Grześka. Ponownie ma złamaną rękę. Występował w trzech ostatnich meczach na własne życzenie. Strasznie chciał pomoc zespołowi. Przypadkowo dostał piłką w ledwie wyleczoną rękę. Znów czeka go pauza. Wielka szkoda, wiele wniósł do zespołu. Jak mało kto potrafił rzucić prostopadłą piłkę. Pomagał na boisku, podpowiadał młodszym. Ciężko będzie go zastąpić pomocy.

Koniec płacenia frycowego? W sobotę spotkacie się z właśnie przebudzonym "śpiochem” - Stalą Rzeszów.
- Postaramy się rozstrzygnąć to spotkanie na własna korzyść. Znamy tego przeciwnika. Spotkaliśmy się z nim w okresie przygotowawczym. Sądząc po tym, co wtedy prezentował - to rywal jak najbardziej w naszym zasięgu. O punkty jednak trzeba będzie się mocno postarać.

Na waszym koncie "świecą” 24 stracone bramki. Jak dotąd, to najwięcej w lidze.
- To faktycznie przykry problem. Chyba tylko jedno spotkanie zakończyliśmy z czystym kontem. Nie graliśmy źle, ale przytrafiały się nam katastrofalne błędy w obronie. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że limit wpadek mamy za sobą.

A może winne jest ustawienie. Gracie 1-4-2-3-1. Czy proporcje pomiędzy atakiem a obroną nie zostały zachwiane?
- W założeniach to ustawienie miało właśnie wspomóc naszą grę obronną. Co do taktyki, nie sądzę, żeby była zła.

W ramach tego ustawienia, trener Marek Sadowski zmieniał i starał się znaleźć odpowiednią konfigurację personalną.
Po meczu w Stróżach mógł chyba powiedzieć: Bingo! Szczególnie dobrze zaprezentował się Paweł Rutkowski.

- Co prawda, w Stróżach popełniliśmy bardzo mało błędów, ale po jednym meczu ciężko to jednoznacznie stwierdzić. Przydałoby się dodatkowe potwierdzenie, ale nie przekonamy się o tym w sobotę. Z konieczności trzeba będzie znów uciec się do modyfikacji. Nieobecny będzie najprawdopodobniej Ernest Chomicz. Zabraknie Grzegorza Poleszaka i Adriana Sadowskiego. Trzeba będzie znaleźć kolejne rozwiązanie, ale w tym głowa trenera. Co do Pawła, to przyznaję, że byłem zaskoczony jego postawą. Po raz drugi rozpoczął mecz na lewej obronie. Później, po czerwonej kartce Adriana, został przesunięty i też sobie poradził. Jest niezwykle ambitny i waleczny.

Czy Łada w aktualnym zestawieniu personalnym powinna poradzić sobie wiosną?
- Myślę, że działacze pomyślą o ewentualnych wzmocnieniach składu. Piłkarska wiosna jest dużo cięższa niż jesień. W przerwie pomiędzy rundami pracy nie zabraknie. Praktycznie do każdej formacji przydałaby się nowa twarz. I myślę tu o zawodnikach doświadczonych i obytych na tym szczeblu rozgrywek. Takich, którzy wnieśliby coś do drużyny.

Źródło: Dziennik Wschodni

[wróć do newsów]


Info

Skomentuj newsa na forum

Powered by PsNews