Orlęta Radzyń Podlaski- Łada 3:0 (0:0)09.09.2007, 15:55 - dodał Kura
Łada po bardzo dobrym występie na własnym boisku przeciwko Resovii nie zachwyciła dziś i przegrała w Radzyniu Podlaskim 3:0. Wydawało się, że po pięknej i skutecznej grze w poprzednim spotkaniu Biłgorajanie potwierdzą dobrą formę i wywiozą z trudnego terenu w Radzyniu chociaż 1 punkt. Tak się jednak nie stało. Solidny III-ligowiec z Radzynia skarcił Ładę chociaż dzisiejsze spotkanie stało na słabym poziomie i oba zespoły nie zaprezentowały dzisiaj niczego wielkiego. Już w 3 minucie Łada mogła objąć prowadzenie. Po wyrzucie z autu z piłką minął się bramkarz Orląt Krzysztof Stężąła, tą lekko trącił Zarczuk i kiedy wydawało się, że futbolówka wpadnie do bramki z linii bramkowej wybił ją Borysiuk. Właściwie była to jedyna dogodna sytuacja Biłgorajan w całym spotkaniu. Zespół Orląt też nie miał zbyt wielu "setek", ale był skuteczny. W pierwszej połowie wiało nudą. Był to raczej mecz walki, w którym dominowały faule a nie piękne, składne akcje. Gra była dość wyrównana a sytuacji strzeleckich w szeregach obu ekip było jak na lekarstwo. Do przerwy po bezbarwnej grze z obu stron na tablicy widniał wynik 0:0. Tuz po przerwie. już w 48 minucie po dośrodkowaniu Chyły z bocznego sektora boiska z 5 metrów do bramki strzelił Panek pokonując Marka Bihuna. Po stracie bramki biało-niebiescy starali się nawiązać walkę z gospodarzami i doprowadzić do wyrównania. Jednak tego dnia powtórzył się scenariusz z przegranych meczów w tym sezonie, kiedy to naszym zawodnikom kompletnie brakowało pomysłu na grę. W 64 minucie piłkarze Orląt podwyższyli prowadzenie na 2:0. Podobnie jak i przy pierwszej bramce po dośrodkowaniu z głębi pola tym razem Piotrowicza swojej szansy nie zmarnował Panek i zaliczył swoje drugie trafienie w tym spotkaniu. Po drugiej straconej bramce Biłgorajanie ruszyli do przodu nie mając nic do stracenia. Jednak powolne rozgrywanie piłki nie przynosiło żadnych skutków i takie próby zaskoczenia rywala nie mogły dać żadnych efektów bramkowych. W 75 minucie ładnym strzałem z rzutu wolnego z odległości 20 metrów popisał się Marcin Chyła i ustalił wynik spotkania na 3:0 dla Radzynian. Piłkarze obu zespołów myślami byli już w szatni i czekali na końcowy gwizdek arbitra. Ostatecznie rezultat meczu nie zmienił się i Orlęta zasłużenie pokonały Ładę 3:0. Pozostaje tylko czekać na następne spotkanie z Hutnikiem Kraków, które Łada rozegra przed własną publicznością już za tydzień. Miejmy nadzieję, że właśnie w potyczce z Hutnikiem, który w tym sezonie spisuje się bardzo słabo okupując dolne rejony tabeli biało-niebiescy sięgną po 3 punkty. Jednak jeżeli zagrają tak jak przeciwko Orlętom może to nie wystarczyć na doświadczony zespół z Nowej Huty.Bramki: Panek 48', 64', Chyła 75'. Żółte kartki: Ślusarczyk - Sawczuk, Muszyński, Skrzypek. Łada: Bihun, Skrzypek, Grzegorczyk, Bartecki (75' Kukiełka), Sawczuk, Muszyński (46' Fulara), Chomicz, Farotimi (70' Popajewski), Zarczuk, Białek, Sadowski (88' Poliwka) Widzów: 900 Sędziował: Marcin Muszyński (Łódź)
|