
Już w niedzielę na stadionie przy ulicy Targowej rozegrane zostaną Wielkie Derby Lubelszczyzny. Łada zmierzy się w 5 kolejce z Górnikiem Łęczna, z którym po raz ostatni toczyła boje w sezonie 95/96, po którym to zespół z Łęcznej awansował do II ligi. Od tamtego czasu oba kluby nie zagrały ze sobą ani razu. Biało-Niebiescy wielokrotnie mierzyli się z rezerwami Górnika jednak spotkania z drużyną rezerw nie miały takiego smaczku jak starcia pierwszych zespołów. W obecnym sezonie Górnicy zostali zdegradowani z ekstraklasy do III ligi w związku z aferą korupcyjną i dodatkowo ukarano ich minusowymi punktami. Jednak w Łęcznej otwarcie mówi się o zwycięstwie w rozgrywkach i jak najszybszym powrocie na zaplecze ekstraklasy. Na pewno Górnik jest zespołem dysponującym największym budżetem w lidze i teoretycznie ma najsilniejszą kadrę z doświadczonymi zawodnikami mającymi za sobą występy w polskiej ekstraklasie a nawet w lidze mistrzów (jak Rafał Niżnik w barwach Broendby Kopenhaga). Górnicy zgodnie z zapowiedziami rozpoczęli sezon wygrywając pierwsze 3 spotkania. Jednak w minioną sobotę kibice w Łęcznej przeżyli nie małe rozczarowanie, gdyż zawodnicy Górnika musieli uznać wyższość Kolejarza Stróże przegrywając 1:2. Ta porażka nie zepsuła jednak humorów sympatykom Górnika. Piłkarze traktują ją jako wypadek przy pracy i już w najbliższym meczu chcą się za nią zrehabilitować. W zespole z Łęcznej nikt nie myśli nawet o porażce w Biłgoraju a piłkarze w wywiadach otwarcie mówią o wywalczeniu 3 punktów. Na pewno goście będą faworytem tego meczu tym bardziej, że Łada przegrała dwa mecze z rzędu głównie po indywidualnych błędach i piłkarze nie są w najlepszej dyspozycji psychicznej. Faktycznie patrząc na ostatnie spotkania to perspektywa rywalizacji z Górnikiem Łęczna nie napawa optymizmem. Jednak Biłgorajanie zapowiadają walkę na całego i liczą na to, że kibice będą tego dnia ich "12 zawodnikiem". Trener Marek Sadowski będzie miał do dyspozycji wszystkich piłkarzy oprócz Grzegorza Poleszaka, który ma zagrać dopiero przeciwko Resovii. Wszyscy w Biłgoraju czekają na przyjazd Nikołaja Fokina, który na pewno byłby ogromnym atutem w konfrontacji z Łęcznianami. "Kola" ma pojawić się w Biłgoraju w sobotę na dzień przed meczem. Chcielibyśmy, aby tym razem bez żadnych problemów dotarł do Biłgoraja i już najbliższym spotkaniu stanął między słupkami bramki i swoją dobrą grą do jakiej przyzwyczaił nas na 4-ligowym froncie pomógł Ładzie w odniesieniu zwycięstwa. Na pewno wszyscy kibice chcieliby wracać po meczu z Górnikiem w innych humorach niż po wcześniejszych spotkaniach na własnym stadionie z Sandecją i z Wierną. Pomóżmy piłkarzom gorącym dopingiem w przezwyciężeniu psychicznego dołka i miejmy nadzieję, że końcowy gwizdek sędziego będzie oznaczał zwycięstwo Biało-Niebieskich. Mecz w najbliższą niedzielę o 16:00 jednak na pewno zainteresowanie tym spotkaniem będzie bardzo duże i z uwagi na ogromne kolejki przed kasami radzimy dotrzeć na stadion wcześniej.