Archiwum newsĂłw 13.03.2004-10.11.2008

Rozmowa z bramkarzem Mateuszem Karnasem

24.07.2007, 10:12 - dodał Flower
- Jesteś już bramkarzem Łady?
- Jeszcze nie. Odbyliśmy z działaczami wstępne rozmowy, ale ja nie mam wielkich oczekiwań finansowych. Chcę grać w piłkę. W moim poprzednim klubie nie miałem zbyt wiele okazji do gry. Nie jestem słaby i nie chcę marnować czasu na siedzenie na ławce. Chcę się odbudować i udowodnić coś ludziom, którzy skreślili mnie lekką ręką. Myślę, że Biłgoraj jest dobrym miejscem, by wrócić do normalnej dyspozycji. Na pewno porozumiem się z działaczami. Do tego czasu trenuję z Ładą i traktuje ten klub jak swój.

- Z Hetmana do Łady? Zamojscy kibice nie będą zachwyceni twoim przejściem do drużyny największego rywala.
- Nie muszą. Chciałem grać w Zamościu, ale tam nie dano mi szansy, nawet wówczas, gdy wyleczyłem kontuzję. Nie mam nic do kibiców Hetmana. Ja nie jestem wychowankiem zamościan. Pochodze z Rzeszowa, więc mam nieco inne podejście do regionalnej rywalizacji. Pewnie, że mecz z poprzednim klubem będzie szczególny, ale nic więcej.

Jak idzie szlifowanie formy w Dębicy?
- Muszę przyznać, że trener Marek Sadowski to bardzo wymagający gość. Dał nam solidnie popalić. Co tu dużo mówić, jesteśmy zajechani. Nie mamy tutaj łatwego życia (śmiech). Trenujemy dwa razy dziennie, do tego te męczące upały. Pracujemy nad siłą. Na szybkość i świeżość przyjdzie jeszcze czas. W sparingu z Galicją było widac zmęczenie materiału, może stąd brały się błędy, po których tylko zremisowaliśmy.

Rozumiesz się już z kolegami z defensywy?
- Generalnie chłopaki już mnie zaakceptowali. Na idealne zgranie potrzeba jeszcze czasu. Dobrze gra mi się z Siergiejem Sawczukiem i Arturem Kukiełką, to dobrzy i solidni defensorzy. Linia obrony Łady będzie na pewno jej mocną stroną.

Rozmawiał Paweł Grzegorczyk
Źródło: Dziennik Wschodni

[wróć do newsów]


Info

Skomentuj newsa na forum

Powered by PsNews