Łada - Start Krasnystaw 6:0 (2:0)06.06.2007, 19:41 - dodał Administrator
W dzisiejszym meczu Łada nie dała szans Startowi Krasnystaw i pewnie zwyciężyła 6:0. Od pierwszych minut spotkania lekką przewagę miała Łada, a goście ograniczali się jedynie do gry w środku pola. Wyróżniającą się postacią ekipy Marka Kwietnia był Daniel Krakiewicz, który popisał się kilkoma ładnymi zagraniami. Przez pierwsze 15 minut meczu nic groźnego pod którąś z bramek się nie działo jedynie dogodnej okazji do objęcia prowadzenia nie wykorzystał Adriana Sadowskiego, który posłał z około 9 metrów piłkę obok bramki Piotra Szpaka. W 32 minucie spotkania Marcin Kubiak dostał prostopadłą piłkę z pola i wpadł w pole karne gdzie został powalony przez bramkarza Startu i sędzia Paweł Gil bez zastanowienia wskazał na wapno. Pewnym wykonawcą jedenastki był nie kto inny jak Sebastian Skrzypek. Po strzeleniu pierwszej bramki nasi zawodnicy zaczęli grać bardziej na luzie co pozwoliło na stworzenie kilku klarownych sytuacji. Drugą bramkę strzelił Patryk Grzegorczyk, który w swoim stylu umieścił piłkę w siatce strzałem głową po dośrodkowaniu Sebastiana Skrzypka.Po zmianie stron chwilową inicjatywę przejął Start jednak ataki gości kończyły się na obrońcach Łady. Wynik ustawiony w pierwszej połowie utrzymał się aż do wejścia na boisko Piotra Fulary. Pomocnik Łady w dość krótkim czasie strzelił dwie bramki i udowodnił, że zasługuje na miejsce w pierwszej jedenastce. Zwłaszcza przy pierwszym swoim trafieniu wychowanek hrubieszowskiej Unii popisał się niebywałą techniką. W kolejnych minutach meczu bezdyskusyjną przewagę miała Łada, lecz po raz kolejny bardzo dobrej okazji nie wykorzystał Adrian Sadowski. Tempo spotkania zostało podkręcone po pojawieniu się na boisku Wojciecha Białka. ,,Biały'' rozpoczął mecz na ławce rezerwowych i w końcówce spotkania zastąpił Ireneusza Zarczuka, którego pożegnały gromkie brawa licznie zgromadzonej publiki na stadionie OSiR. Na kilkanaście minut przed zakończeniem meczu w końcu do bramki trafił Adrian Sadowski. Kapitalną asystą przy tej bramce popisał się Wojciech Białek. Start w między czasie odpowiedział jednym groźnym strzałem na bramkę Łady, ale na posterunku był Nikołaj Fokin. Ostatnie słowo należało jednak do biało-niebieskich swoją 18 bramkę w bieżących rozgrywkach strzelił Wojciech Białek ustalając tym samym wynik spotkania na 6:0. Nasz najgroźniejszy rywal w walce o 2 miejsce na zakończenie sezonu Stal Poniatowa przegrała dzisiaj w Łęcznej z rezerwami Górnika 1:3. Tym samym podopieczni Marka Sadowskiego na 3 kolejki przed zakończeniem sezonu powiększyli swoją przewagę nad Stalą do 4 punktów. Przed nami potyczka z Victorią Parczew, która uległa dzisiaj Janowiance Janów Lubelski 1:3. Bramki: Piotr Fulara 61', 70', Sebastian Skrzypek (z karnego) 32', Patryk Grzegorczyk 45', Adrian Sadowski 77', Wojciech Białek 89'. Żółte kartki: Sadowski, Łukasik - Szpak. Skład: Fokin - Skrzypek, Sawczuk, Grzegorczyk, Bartecki (65' Bielak) - Popajewski (57' Fulara), Farotimi (78' Łukasik), Kubiak, Chomicz - Zarczuk (72' Białek), Sadowski. Widzów: 800
|